- Rząd planuje wprowadzić ustawę, która ma zapewnić artystom z niskimi dochodami dopłaty do składek ZUS i dostęp do pełnych świadczeń, pod warunkiem uzyskania statusu artysty zawodowego.
- Sondaż Instytutu Badań Pollster z maja 2026 roku wykazał, że aż 74% Polaków sprzeciwia się rządowym dopłatom do emerytur artystów, a tylko 11 proc. popiera takie rozwiązanie.
- Wsparcie ma trafić do twórców, których średni miesięczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekroczył 125% minimalnego wynagrodzenia, a państwo będzie dopłacać brakującą kwotę do składek ZUS.
Artyści emeryci często narzekają, że wysokość świadczeń, jakie otrzymują, jest bardzo niska i niewystarczająca, by godnie żyć. Dlatego, by ulżyć twórcom, pojawił się pomysł wprowadzenia specjalnych przepisów. Rząd chce stworzyć ustawę, która pozwoli artystom z niskimi dochodami na dopłaty do składek oraz dostęp do pełnych świadczeń ZUS, pod warunkiem uzyskania statusu artysty zawodowego.
Instytut Badań Pollster sprawdził, jak do rządowych planów podchodzą Polacy. Na pytanie: „Czy rząd powinien dopłacać artystom do emerytury?”, aż 74 proc. osób odpowiedziało przecząco. Za pomocą państwa i dopłatami opowiedziało się jedynie 11 proc., a 15 proc. nie ma zdania w tej sprawie. Sondaż został przeprowadzony w dniach 28–29 maja 2026 roku na próbie 1057 dorosłych Polaków.
Jak rząd chce pomóc najbiedniejszym artystom?
Przypomnijmy, że zgodnie z projektem ustawy twórcy zostaną włączeni do powszechnego systemu ubezpieczeń. Dzięki temu będą mogli korzystać z opieki zdrowotnej, brać urlopy macierzyńskie i liczyć na emeryturę. Ale nie wszyscy mogą liczyć na wsparcie. Będzie obowiązywał próg dochodowy - wsparcie trafi do osób, których średni miesięczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekroczył 125 proc. minimalnego wynagrodzenia (obecnie ok. 68 tys. zł rocznie brutto). Państwo dopłaci do składek artysty kwotę brakującą do poziomu składki od minimalnego wynagrodzenia. Pieniądze trafią automatycznie na konto w ZUS. Wsparcie będzie przyznawane na rok i regularnie weryfikowane.