8 czerwca węgierskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło rozpoczęcie procesu weryfikacji statusów uchodźcy przyznanych obywatelom Unii Europejskiej z przyczyn politycznych. Ta inicjatywa, mająca na celu ponowną ocenę decyzji azylowych, wzbudziła zainteresowanie w kontekście przypadków byłych polskich polityków, takich jak Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, którym Węgry wcześniej udzieliły ochrony międzynarodowej. Ten pierwszy przebywał w Budapeszcie od listopada 2025 roku, a drugi od grudnia 2024 roku. Po przegranej partii Viktora Orbana w wyborach parlamentarnych, Ziobro opuścił Węgry i obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych. Losy Marcina Romanowskiego są mniej jasne. Wiadomo, że pod koniec maja opuścił on swoje mieszkanie w stolicy Węgier. Według doniesień polskich mediów, był później widziany w Serbii i Chorwacji, a obecnie spekuluje się, że przebywa na terenie Turcji.
Marcin Romanowski był wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy i jednym z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry. W resorcie odpowiadał m.in. za nadzór nad Funduszem Sprawiedliwości, który stał się przedmiotem szeroko zakrojonego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową. Śledczy zarzucają mu nieprawidłowości związane z dysponowaniem środkami funduszu, który miał służyć pomocy ofiarom przestępstw. W październiku 2024 roku prokuratura poinformowała o przedstawieniu Romanowskiemu 11 zarzutów.
Sprawdź: Zwrot akcji w sprawie Marcina Romanowskiego. Ekstradycja nie będzie możliwa?!
Tymczasem sam Romanowski w czwartek 11 czerwca opublikował na swoim Facebooku alarmujący wpis. Jak napisał:
- Rząd Tuska milczy i liczy na to, że nie zauważymy, że już jutro pakt migracyjny wchodzi w życie. Od jutra Polska zacznie się zmieniać. Bezpieczeństwo stanie się wspomnieniem
Wpis uzyskał ponad 1000 reakcji i prawie 1000 komentarzy, jednak większość z nich nie odniosła się do jego hiobowej wizji, a nawoływała Romanowskiego do powrotu do kraju.
Galeria poniżej: Tu ukrywa się Marcin Romanowski