Stracił prawo jazdy za zuchwały rajd

Macierewicz boi się policji. Jeździ taksówką [MAMY ZDJĘCIA]

2024-12-18 13:47

Zamiast wsiąść jak zawsze do auta, były minister obrony w rządzie PiS Antoni Macierewicz (76 l.) musiał skorzystać z usług taxi. To skutek zuchwałego rajdu ulicami stolicy w październiku tego roku, po którym poseł opozycji stracił prawo jazdy.

Brawurowa jazda Antoniego Macierewicza z łamaniem przepisów została zarejestrowana, a nagraniem zainteresowała się policja. Polityk Prawa i Sprawiedliwości dostał do zapłaty trzy mandaty na kwotę 1800 zł oraz 21 punktów karnych. Ponieważ miał na koncie już 10 punktów, automatycznie stracił prawo jazdy. To oznacza, że jeśli znów chce wsiąść za kółku, musi zdać egzamin na prawo jazdy. 

Utrata uprawnienia do prowadzenia auta nastąpiła 10 grudnia, ale poseł mógł poruszać się samochodem jeszcze przez tydzień, czyli do 17 grudnia. Antoni Macierewicz boi się teraz narazić policji, dlatego rano jedynie podszedł do swojego auta na chwilę, lecz nie wsiadł do niego. Nasz fotoreporter zauważył, jak poseł PiS spod mieszkania odjechał wezwaną taksówką. Gdyby wsiadł do auta i został zatrzymany przez policję, najłagodniejszą karą byłaby grzywna w wysokości 1500 zł, ale Macierewicz mógłby też zostać pozbawiony wolności. 

Niedawno Marek Konkolewski, eksperta w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowe tłumaczył, że zdawanie egzaminu na prawo jazdy po latach, to nie jest łatwa sprawa, nawet dla doświadczonych kierowców: - Trzeba się przygotować. Przed panem Macierewiczem pełen egzamin na prawo jazdy. Testy, plac i wyjazd na miasto – mówił Konkolewski w rozmowie z Super Expressem. Ekspert podkreślił też, że egzamin wymaga odpowiedniej nauk, zwłaszcza, gdy mowa o teorii. Na egzaminie teoretycznym niejeden się... przejechał! 

2024_12_18_EXPRESS BIEDRZYCKIEJ_WSTĘP