Miller uderza w Czarzastego. „Na to stanowisko się po prostu nie nadaje”
W środowym (21 października 2026 roku) wydaniu „Porannego ringu” Leszek Miller został poproszony o ocenę postawy Włodzimierza Czarzastego wobec prezydenta Karola Nawrockiego. Prowadzący zaznaczył, że nie chodzi o osobiste relacje obu polityków, ale o sposób sprawowania funkcji marszałka Sejmu i jego stosunek do głowy państwa. Były premier odpowiedział wyjątkowo ostro. Jego zdaniem Czarzasty koncentruje się na politycznej konfrontacji z prezydentem, zamiast wykonywać obowiązki wynikające z Konstytucji. — Proszę pana, pan Włodzimierz Czarzasty mu się wszystko pomyliło, dlatego że on powinien organizować parlamentarną kontrolę nad rządem, bo to jest jego powinność wynikająca z Konstytucji. A on organizuje parlamentarną kontrolę nad prezydentem czego nie ma w żadnym przepisie konstytucyjnym — stwierdził Miller.
Zobacz: Leszek Miller ostro uderza w Ukrainę i żąda reakcji! „Przejaw waszego barbarzyństwa i dzikości”
Na tym jednak nie poprzestał. Były szef rządu przypomniał, że zna Czarzastego od wielu lat, i nie szczędził mu słów krytyki. — W dodatku jeszcze zachowuje się tak, jak się zawsze zachowywał, bo ja przecież znam pana Czarzastego od dawna. Posługuje się knajackim językiem, atakuje wszystkich, kogo może zaatakować i po prostu na to stanowisko, na poważne stanowisko w poważnym państwie on się po prostu nie nadaje — ocenił.
Czarzasty kontra Nawrocki. Miller mówi o przekraczaniu kompetencji
W trakcie audycji przytoczono również wypowiedź Włodzimierza Czarzastego dotyczącą roli prezydenta w polskim systemie politycznym. — Pan prezydent, jego rola to jest rola reprezentacji. I na tym się ta rola kończy. Krajem rządzi rząd, a ustawy przyjmuje sejm. W związku z tym, dopóki pan prezydent tego nie zrozumie i nie będzie przestrzegał Konstytucji, to będzie robił zamieszanie, które zresztą nikogo nie interesuje, przynajmniej mnie — mówił Czarzasty w przytoczonym fragmencie.
Sprawdź: Glapiński przed Trybunałem Stanu? Prof. Piotrowski ostrzega. „Niezwykłe ryzyko”
Miller nie zgodził się z takim podejściem do relacji między najważniejszymi organami państwa. Podkreślił, że współpraca między nimi powinna odbywać się z poszanowaniem konstytucyjnych kompetencji. — Bo rozumiem, że wszyscy chcielibyśmy, aby współpraca między ogniwami władzy państwowej układała się jak najbardziej harmonijnie — zaznaczył były premier.
„Zachowuje się jak taki opryszek”. Mocne podsumowanie byłego premiera
Najostrzejsze słowa padły pod koniec rozmowy. Miller ponownie odniósł się do zachowania Czarzastego, zarzucając mu brak powagi i używanie języka nieodpowiedniego dla marszałka Sejmu. — Niech kontroluje rząd, a nie prezydenta, bo kontrola prezydenta nie należy do obowiązków pana marszałka i niech pan marszałek zachowuje się choć odrobinę poważnie, bo po prostu zachowuje się jak taki opryszek posługujący się knajackim językiem — powiedział w „Porannym ringu”.
Galeria poniżej: Dzień z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym