W obwodzie lwowskim 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza. Miller apeluje do polskich miast

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i jej dowódcy Romana Szuchewycza. Decyzja spotkała się z krytyką w Polsce, także ze strony Instytutu Pamięci Narodowej. W programie „Ósma Runda” Leszek Miller przekonywał, że polskie władze i samorządy powinny zareagować, między innymi rozważyć zmianę zasad współpracy miast partnerskich ze Lwowem.

Leszek Miller i dwóch innych mężczyzn. O krytyce ogłoszenia roku 2027 rokiem UPA przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Materiały autorskie/ Wygenerowane przez AI W obwodzie lwowskim 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza. Miller apeluje do polskich miast
  • Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza
  • Uchwałę podjęła rada obwodowa, a nie władze miasta Lwowa
  • Leszek Miller zaproponował, by polskie miasta rozważyły rezygnację z partnerstwa ze Lwowem
  • Leszek Miller chce uzależnić polskie wsparcie dla Ukrainy między innymi od zgody na ekshumacje

W obwodzie lwowskim zaplanowano obchody związane z UPA

20 października 2026 roku Lwowska Rada Obwodowa, odpowiednik polskiego sejmiku województwa, podjęła uchwałę w sprawie obchodów. Z komunikatu rady wynika, że w 2027 roku w obwodzie odbędą się wydarzenia pamięciowe, edukacyjne i kulturalne poświęcone Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Romanowi Szuchewyczowi.

Uchwała dotyczy całego obwodu lwowskiego, a nie tylko miasta Lwowa. W rozmowie przypomniano, że nie podjęły jej ani rada miejska, ani mer Lwowa. Z relacji o głosowaniu wynika, że inicjatywę poparła większość radnych obwodowych.

UPA była formacją zbrojną utworzoną w 1942 roku, wywodzącą się z jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Roman Szuchewycz był jej naczelnym dowódcą w latach 1943–1950. Polscy historycy i instytucje, w tym IPN, przypisują mu odpowiedzialność za zbrodnie na ludności polskiej i żydowskiej podczas II wojny światowej.

Miller: czas na reakcję polskich władz i samorządów

Leszek Miller uznał uchwałę za kolejny przejaw polityki Ukrainy, którą nazwał probanderowską. Krytykował też reakcje polskich władz na kwestie związane z upamiętnianiem UPA i jej dowódców. Jego zdaniem same deklaracje sprzeciwu nie wystarczą, jeśli nie idą za nimi konkretne działania.

Zaproponował, by polskie miasta partnerskie Lwowa rozważyły zerwanie partnerstwa. Wymienił Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Przemyśl, Rzeszów i Wrocław. Zaznaczono przy tym, że uchwałę podjęła rada obwodowa, nie władze miasta. Miller pytał jednak, czy lwowski samorząd publicznie przeciw niej zaprotestował.

Miller chce warunków dla polskiego wsparcia Ukrainy

Miller przekonywał, że polskie wsparcie dla Ukrainy powinno zależeć od spełnienia konkretnych warunków. Wśród nich wymienił zgodę na ekshumacje polskich ofiar, sytuację polskiej mniejszości na Ukrainie, reakcje na krytykę Polski na arenie międzynarodowej oraz śledztwo w sprawie śmierci dwóch Polaków w Przewodowie.

Zdaniem Millera ukraińskie władze zakładają, że pomoc z Polski będzie kontynuowana mimo sporów historycznych. Uchwała rady obwodowej spotkała się już w Polsce z krytyką IPN i części polityków. Pojawiły się także wezwania do reakcji dyplomatycznej. Sprawa jest istotna dla relacji polsko-ukraińskich, ponieważ dotyczy pamięci o wydarzeniach z okresu II wojny światowej.

Więcej na ten temat usłyszysz w poniższym nagraniu:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki