- Telewizja Republika uruchomiła wydanie specjalne po tym, jak policja skontrolowała Michała Rachonia i jego ekipę przed siedzibą SKW, powołując się na zakaz fotografowania.
- Policjanci wskazali, że podstawą prawną jest art. 616a ustawy o obronie ojczyzny (uchwalonej przez PiS), który zabrania fotografowania oznaczonych obiektów.
- Tomasz Sakiewicz z TV Republika oskarżył "służby Tuska" o "gomułkowski poziom" działań, mimo że Rachoń sam przyznał, iż na budynku SKW widniał zakaz fotografowania.
- Za filmowanie i fotografowanie takich obiektów bez zezwolenia grozi kara aresztu lub grzywny, a lista chronionych miejsc obejmuje około 25 tysięcy pozycji.
Interwencja policji wobec Michała Rachonia. TV Republika grzmi
Głośna interwencja policji wobec Michała Rachonia i jego ekipy. Ekipa TV Republika nagrywała materiał przed siedzibą Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Nagle to akcji wkroczył służby!
Wszystko działo się wtorkowe popołudnie (17 marca). Ekipa telewizyjna, w której znajdował się pracownik TV Republika Michał Rachoń, została skontrolowana przez policję podczas nagrywania materiału do jego nowego programu "Zgoda". Wszystko działo się przed siedzibą Służby Kontrwywiadu Wojskowego w Warszawie.
Jak relacjonował na antenie sam Michał Rachoń, funkcjonariusze poinformowali go, że nagrywanie w tym miejscu jest zabronione i chcieli zobaczyć zarejestrowany materiał. Reporter zapewnił, że nie przekazał nagrań policjantom. Co ciekawe, sam przyznał, że na budynku SKW widniała tabliczka z zakazem fotografowania.
Ja pytałem o podstawę prawną i sytuacja wygląda tak: na budynku Służby Kontrwywiadu Wojskowego, który znajduje się za mną, faktycznie znajduje się tablica i na tej tablicy jest napisane w kilku językach, że nie wolno tego budynku nagrywać – powiedział na antenie Michał Rachoń.
Jaka była narracja TV Republika? Stacja mówi o "służbach Tuska"
Telewizja Republika niemal natychmiast po zdarzeniu uruchomiła wydanie specjalne, przedstawiając całą sytuację jako polityczny atak na wolne media. Pierwszy sygnał dał redaktor naczelny stacji, Tomasz Sakiewicz, który napisał na portalu X: "Zatrzymują Rachonia i naszych dziennikarzy". To zapoczątkowało narrację o represjach.
Na ekranach widzów pojawiły się paski informacyjne o jednoznacznym przekazie, takie jak "Akcja służb Tuska na Republikę" czy "Dziś dziennikarze Republiki, jutro ty". Cała TV Republika interwencję policji przedstawiała jako celowy i polityczny atak "służb Tuska".
Sakiewicz argumentował, że budynek Służby Kontrwywiadu Wojskowego znajduje się w centrum Warszawy i jest codziennie filmowany przez setki tysięcy osób, chociażby za pomocą kamer samochodowych. Według niego interwencja miała miejsce tylko dlatego, że nagrania realizowała ekipa TV Republika. Sakiewicz porównał te działania do praktyk z czasów PRL, nazywając je "poziomem gomułkowskim" obecnej władzy.
Źródło: X, wp.pl