Krzysztof Gawkowski ostro o Bogdanie Święczkowskim. „Czas skończyć z tą patologią”

2026-10-05 10:34

„Pseudo trybunał” i „pseudo szef Święczkowski” — tak mocnych określeń użył Krzysztof Gawkowski w audycji „Gość Radia ZET”. Wicepremier zarzucił prezesowi Trybunału Konstytucyjnego blokowanie pracy nowych sędziów. Mówił o konieczności zaprowadzenia porządku i skarcenia odpowiedzialnego. Gawkowski sięgnął też po wymowny przykład: co by było, gdyby marszałek Sejmu odmówił przyjęcia przysięgi od wybranego prezydenta?

Wicepremier Krzysztof Gawkowski w garniturze z biało-czerwoną rozetką. O krytyce Trybunału przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Paweł Kibitlewski/Super Express

Gawkowski uderza w Święczkowskiego. Mówi o „pseudo trybunale”

Krzysztof Gawkowski w rozmowie z Radiem ZET ostro ocenił sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Jego krytyka dotyczyła przede wszystkim prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz — jak przedstawiał to wicepremier — niedopuszczania do pracy sędziów wybranych przez Sejm. — Osobą, która łamie prawo jest dzisiaj szef tego trybunału, pseudo szef Święczkowski — powiedział Gawkowski. Polityk przekonywał, że ograniczanie możliwości wykonywania obowiązków przez nowych sędziów jest łamaniem prawa. — Jest pseudo trybunał, który już nie działa — ocenił stanowczo.

Zobacz: Prokuratura Europejska wezwała do zeznań Donalda Tuska na Śląsku. "To pułapka"

 W trakcie rozmowy Gawkowski mówił o konieczności zdecydowanej reakcji wobec Święczkowskiego. — Czas skończyć z tą patologią — stwierdził. Następnie padły słowa o zaprowadzeniu porządku i skarceniu osoby odpowiedzialnej. — W Trybunale Konstytucyjnym ma być porządek, żeby był porządek, trzeba skarcić odpowiedzialnego — przekonywał. 

Dziennikarz dopytywał, czy wicepremier popiera wejście policji do Trybunału. Gawkowski nie potwierdził, że taka interwencja nastąpi. — Ja dzisiaj nie wiem, kto wejdzie do trybunału, bo nie mam wiedzy, czy wejdzie policja, czy nie policja — odpowiedział. Podkreślał natomiast, jaki efekt powinny przynieść działania wobec instytucji. — Porządek, który zagwarantuje, że sędziowie nowo wybrani pracują, a Święczkowski nie jest uzurpatorem - tłumaczył. 

A gdyby marszałek odmówił przyjęcia przysięgi prezydenta?

Gdy prowadzący zapytał, czy takie działania pozwolą Trybunałowi odzyskać autorytet, Gawkowski posłużył się hipotetycznym przykładem. Zaproponował wyobrażenie sobie sytuacji, w której marszałek Sejmu odmawia przyjęcia przysięgi od wybranego prezydenta, kierując się własnym uznaniem. — „Ja nie odbieram od ciebie przysięgi, bo mam takie widzimisię” — ironizował Gawkowski. Zdaniem wicepremiera podobny mechanizm występuje w TK: organ dokonuje wyboru, a osoba kierująca instytucją blokuje możliwość wykonywania obowiązków.

Sprawdź: Szymon Hołownia nie ma dobrej passy. Przegrywa z Pełczyńską-Nałęcz

— I to samo, kalka w kalkę, dzieje się w trybunale konstytucyjnym (...) Znaczy gdzie jest granica wariactwa w sprawie praworządności — grzmiał.

Galeria poniżej: Krzysztof Gawkowski z żoną zadali szyku na Gali Mistrzów Sportu 

KARPACZ 2026 Krzysztof Gawkowski

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki