- Wspólne zdjęcie Sławomira Mentzena i Władysława Kosiniaka-Kamysza zapoczątkowało dyskusję wokół autorskiej propozycji lidera PSL dotyczącej "resetu konstytucyjnego", mającego na celu całkowitą wymianę składu Trybunału Konstytucyjnego.
- Plan Kosiniaka-Kamysza zakłada uznanie obecnego TK za niezdolny do pracy przez Zgromadzenie Narodowe (większością 3/5 głosów), a następnie wybór 15 nowych sędziów, co oznaczałoby natychmiastowe wygaszenie kadencji obecnych członków.
- Realizacja projektu wymaga uzyskania 92 podpisów, co wymusza szukanie poparcia wśród koalicjantów i opozycji, a sam pomysł spotyka się ze sceptycyzmem części obozu rządzącego i rozgrywa się w atmosferze narastających napięć wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Wszystko zaczęło się od fotografii, która w 5 listopada wieczorem obiegła platformę X. Sławomir Mentzen i Władysław Kosiniak-Kamysz zapozowali razem, a opisy pod zdjęciem tylko podgrzały atmosferę. "Idzie ku dobremu" – ogłosił lider Konfederacji. Z kolei szef ludowców dodał wymownie: "Wszyscy dziś o tym… jak minął dzień? Bardzo pracowicie".
Na reakcję szefa rządu nie trzeba było długo czekać. Donald Tusk, pytany w Sejmie o to nieoczekiwane spotkanie, nie krył, że darzy lidera PSL ogromnym zaufaniem. Premier postanowił uciec od szukania sensacji i postawił na bardzo osobiste tony.
- Jest nie tylko wicepremierem, ale człowiekiem godnym zaufania, moim przyjacielem - zadeklarował Donald Tusk, cytowany przez portal Interia. Szef rządu zaapelował jednocześnie, aby nie interpretować tej sytuacji "w sposób przesadny".
Wielki plan "resetu"
Za uśmiechami na zdjęciu kryją się jednak twarde polityczne negocjacje. Panowie rozmawiali o projekcie tzw. resetu konstytucyjnego, który jest autorskim pomysłem szefa PSL. Kosiniak-Kamysz chce całkowitej wymiany składu Trybunału Konstytucyjnego.
Plan jest ambitny: Zgromadzenie Narodowe miałoby większością 3/5 głosów (czyli 336 parlamentarzystów) uznać, że obecny TK nie jest w stanie pracować, a następnie wybrać 15 nowych sędziów. Kadencje obecnych członków Trybunału wygasłyby natychmiast, a oni sami trafiliby w stan spoczynku.
Matematyka i polityczne przeszkody
Choć zdjęcie z Mentzenem sugeruje nić porozumienia, droga do zmian jest wyboista. Aby w ogóle wnieść projekt, lider ludowców potrzebuje 92 podpisów. PSL ma ich tylko 32, więc musi szukać wsparcia u koalicjantów z Polski 2050, ale też po stronie opozycji – właśnie w Konfederacji czy kole Rozwoju Plus.
Nie wszyscy w obozie rządzącym patrzą na ten pomysł z takim entuzjazmem jak lider PSL. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty już wcześniej sygnalizował sceptycyzm wobec zmieniania konstytucji w tej kadencji. Z kolei minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaznacza, że rozmowy o "resecie" są możliwe tylko pod warunkiem, że nie sparaliżuje to prac Trybunału.
Atmosfera wokół TK jest wyjątkowo napięta po ostatnich wydarzeniach, gdy w siedzibie instytucji doszło do nocnych przepychanek i szarpaniny z udziałem Karola Nawrockiego. Sytuację zaostrzył spór o to, kto tak naprawdę kieruje Trybunałem po tym, jak grupa sędziów ogłosiła Annę Korwin-Piotrowską pełniącą obowiązki prezesa i odsunęła od czynności Bogdana Święczkowskiego.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Władysław Kosiniak-Kamysz: