W rozmowie ze stacją wrócił temat nocnego (w nocy z piątku na sobotę) wejścia prezydneta Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego. Nagrania z wejścia obiegły media. Widać było na nich, że prezydent dosłownie na siłę wszedł do gmachu Trybunału. Było to pokłosie wydarzeń związanych z zamieszaniem w TK.
W piątek (30.10) przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska - jako najstarszy stażem sędzia - została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Gdy wiadomość ta doszła do prezydneta, ten zawrócił z drogi do Senegalu.
Bogucki wspomina wejście Nawrockiego do TK
Szef KPRP przyznał, że faktycznie, wchodząc tam prezydent przekazał swojej ochronie z SOP: "Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną". Dlaczego tak zrobił? Zbigniew Bogucki wyjaśnił: - Tak, prezydent chciał iść pierwszy, uznając, że wejdzie do Trybunału, bo nie ma tam gospodarza, bo gospodarzem był prezes, wiceprezes, legalni sędziowie - przyznał.
Gwardia prezydencka - zaskakujący pomysł. Prezydent miał o niej rozmawiać z rządem
Przy okazji wspomnienia zajść przed TK Bogucki przyznał, że już kiedyś prezydent miał rozmawiać z rządem na temat powstania gwardii prezydenckiej. Miałaby być to niezależna formacja podlegająca wyłącznie prezydentowi. Nie byłaby ona powołana tylko do wsparcia prezydenta Karola Nawrockiego, ale także późniejszych prezydentów. Jak przekazał Zbigniew Bogucki taka formacja miałaby być stałym elementem systemu, a podlegałaby prezydentowi, który pełniłby urząd.
Czy gwardia prezydencka jest potrzebna? Generał zabrał głos
Zdaniem byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. Stanisława Kozieja, taki pomysł do nonsens: - Jest on zupełnie pozbawiony sensu. Nie ma żadnego uzasadnienia dla mnożenia służb ochrony i formacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo - przyznał generał w rozmowie z "Faktem" i dodał, że ponieważ i tak to Służba Ochrony Państwa jest przeznaczona do ochrony prezydenta.
- Pałac pełni przede wszystkim funkcję reprezentacyjną, dlatego trudno znaleźć argumenty przemawiające za powołaniem dodatkowej formacji ochronnej - ocenił gen. Koziej.