- Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, reprezentująca grupę sędziów, która odsunęła prezesa Bogdana Święczkowskiego od obowiązków, przesłała do Sejmu uchwałę Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK dotyczącą projektu budżetu na 2027 rok, sygnalizując tym samym zamiar realnego zarządzania Trybunałem.
- Działania sędzi Korwin-Piotrowskiej i zwołanego przez nią Zgromadzenia Ogólnego spotkały się z ostrą krytyką i uznaniem za nielegalne zarówno przez prezesa Bogdana Święczkowskiego (który nazwał uczestników "uzurpatorami"), jak i przez obóz prezydencki, który zapowiedział złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
- Konflikt w Trybunale Konstytucyjnym wywołał poważne polityczne reperkusje, z Prezydentem Karolem Nawrockim oskarżającym o "naruszenie porządku konstytucyjnego i siłowe przejęcie organu państwa", podczas gdy Premier Donald Tusk skrytykował działania Prezydenta, podkreślając konieczność egzekwowania sprawiedliwości przez silne państwo.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska nie zamierza zwalniać tempa. W środę poinformowała, że do Sejmu trafił już odpis uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK dotyczący przyszłorocznych finansów. To jasny sygnał, że grupa sędziów, która odsunęła od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego, zamierza realnie zarządzać Trybunałem.
- Liczymy na uwzględnienie w pracach parlamentarnych wszystkich wydatków, które zaprojektowaliśmy w planie wydatków Trybunału, aby mógł realizować swoje podstawowe zadania, w tym rozpoznawanie skarg konstytucyjnych - ogłosiła Korwin-Piotrowska na antenie TVP Info.
Pieniądze i wielki konflikt w tle
Decyzja o wysłaniu budżetu to pokłosie burzliwych wydarzeń z ostatnich dni. Anna Korwin-Piotrowska, jako najstarszy stażem sędzia, została ogłoszona kierującą TK przez grupę sędziów wybraną w obecnej kadencji Sejmu. Jedną z jej pierwszych decyzji było zarządzenie przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
W miniony wtorek pod jej przewodnictwem odbyło się Zgromadzenie Ogólne, w którym wzięło udział ośmioro sędziów. Wśród nich znaleźli się zarówno sędziowie, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie, jak i ci, którzy złożyli je w Sejmie i przesłali dokumenty do Kancelarii Prezydenta. To właśnie to grono zatwierdziło plan wydatków na 2027 rok, o które teraz Korwin-Piotrowska upomina się w parlamencie.
Kancelaria Prezydenta idzie do prokuratury
Działania te spotkały się z błyskawiczną i ostrą reakcją obozu prezydenckiego. Szef KPRP Zbigniew Bogucki zapowiedział w środę, że kancelaria złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Zdaniem prezydenckich urzędników wtorkowe spotkanie w TK było nielegalne, bo Zgromadzenie Ogólne może zwołać jedynie prezes TK.
Sam Bogdan Święczkowski jeszcze w weekend postawił sprawę jasno. Oświadczył, że „razem z legalnymi sędziami” nie będzie uczestniczył w wydarzeniach organizowanych przez osoby, które nazwał „sędziami uzurpatorami”.
- Uzurpator nie może zwoływać Zgromadzenia Ogólnego - podkreślał prezes TK, którego czynności zostały zawieszone przez Korwin-Piotrowską.
Chaos w TK
Konflikt wokół Trybunału wywołał prawdziwe polityczne trzęsienie ziemi. Prezydent Karol Nawrocki na wieść o wydarzeniach w TK przerwał wizytę w Senegalu i pilnie wrócił do kraju. Po nocnych konsultacjach i wizycie w siedzibie Trybunału ogłosił, że doszło do „naruszenia porządku konstytucyjnego i siłowego przejęcia organu państwa”.
Zupełnie inaczej sprawę widzi szef rządu. Premier Donald Tusk w sobotnim orędziu stwierdził, że państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości. Odniósł się również bezpośrednio do działań głowy państwa, podkreślając przed wtorkowym posiedzeniem rządu, że nikt z władzy wykonawczej nie ma prawa „wkraczać przemocą” na teren Trybunału, zarzucając takie działanie prezydentowi Nawrockiemu.