- Sędzia Łączewski podtrzymuje, że treść rozmowy braci Kaczyńskich powinna zostać odtajniona.
- Według sędziego rozmowa znajduje się w tajnych aktach w formie notatki sporządzonej przez kraj NATO.
- Społeczeństwo wciąż oczekuje na ujawnienie wszystkich okoliczności katastrofy smoleńskiej.
Sędzia podtrzymuje swoje stanowisko
W wywiadzie dla TVP Info, mec. Łączewski potwierdził, że nadal uważa, iż treść tej rozmowy powinna zostać odtajniona. To stanowisko sędzia wyraził już w 2020 roku w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", ujawniając wówczas, że poznał treść tej rozmowy, która miała znajdować się w tajnych aktach. Jak stwierdził, opinia publiczna powinna poznać jej treść, aby "wyrobić sobie zdanie na temat tego, do czego zdolny jest Jarosław Kaczyński".
Pytany o to, czy sześć lat po wyrażeniu tamtej opinii podtrzymuje swoje stanowisko, mec. Łączewski zapewnił, że tak.
"Cały czas tak uważam, żeby była jasność, bo tutaj na tym tle powstał szereg jakichś przekłamań. Między innymi, że nie ma takiej rozmowy w aktach tajnych" – powiedział w programie "Pytanie dnia".
Co wiadomo o formie zapisu rozmowy?
Mecenas Łączewski przyznał, że nie zetknął się w aktach sprawy z płytą, pendrivem z nagraniem, ani stenogramem jeden do jednego. Zapewnił jednak, że rozmowa została uwieczniona w formie notatki sporządzonej przez jeden z krajów NATO.
Czy prezydent i premier ugną się pod presją? Sondaż mówi wszystko
"Tyle mogę powiedzieć bez narażania się na odpowiedzialność" – dodał, zachowując ostrożność w swoich wypowiedziach.
Sędzia opowiedział również o przesłuchaniu, na jakie został wezwany w 2020 roku przez Prokuraturę Krajową w charakterze świadka w tej sprawie.
"Ja uważam, że ta rozmowa do akt, z którymi ja miałem styczność, trafiła przez przypadek. I ja powiedziałem, gdzie tego szukać. Od tamtej pory jest cisza. To był 2020 r. Oczywiście, potem zetknąłem się ze stwierdzeniami, że to kłamstwo, że to nieprawda, że to nie tak itd. Składałem zeznania wtedy pouczony o odpowiedzialności karnej. Powiedziałem, co wiem i co mogę powiedzieć" – wyjaśnił.
Dalsze oczekiwania społeczne
Katastrofa smoleńska pozostaje jednym z najbardziej traumatycznych wydarzeń w historii Polski. Od lat w przestrzeni publicznej pojawiają się głosy nawołujące do ujawnienia treści ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich. Według niektórych sugestii, Jarosław Kaczyński mógł nakłaniać brata do wywierania nacisków na załogę, aby delegacja nie spóźniła się na uroczystości. Eksperci, w opinii których przyczyną tragedii było złamanie procedur, m.in. decyzja o lądowaniu w gęstej mgle, wskazują na potrzebę pełnej transparentności w tej kwestii. Oczekiwania społeczne w zakresie poznania wszystkich okoliczności związanych z katastrofą smoleńską pozostają wysokie.
Poniżej galeria zdjęć: Jarosław Kaczyński na obchodach miesięcznicy smoleńskiej