Przypomnijmy, że w czwartek na terenie klasztoru w Jarosławiu (woj. podkarpackie) przy ul. Benedyktyńskiej doszło do zbrodni. 31-letni mężczyzna, jak się okazało obywatel Ukrainy, ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani trafili do szpitala. Jedna z ranionych osób zmarła. Według relacji świadków do ataku doszło przed mszą święta. Sprawca został zatrzymany, a sprawą zajęła się prokuratura.
Tragedia wstrząsnęła całym krajem, głos w sprawie dramatu zabrali politycy władzy i opozycji. Wypowiedzieli się m.in. Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, ale także premier Donald Tusk, który na portalu X wskazał wprost: - Morderca z Jarosławia jest w rękach Polskiej Policji. Trwają czynności. Sprawca to obywatel Ukrainy. Będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa. Łączę się w bólu z bliskimi ofiar tego brutalnego ataku.
Do dramatu odniósł się także prezydent Karol Nawrocki. We wpisie, który zamieścił na portalu X przekazał, że wiadomość o tym, co wydarzyło się w Jarosławiu bardzo go poruszyła:
- Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie. Jego Bliskim i całej wspólnocie Opactwa składam wyrazy najgłębszego współczucia. Rannym ofiarom tego ataku życzę szybkiego powrotu do zdrowia - napisał.
Jednocześnie prezydent podkreślił, że wobec takich aktów "państwo musi być silne, działać szybko i bezwzględnie w egzekwowaniu prawa": - Zasady i wartości naszej wspólnoty muszą być respektowane przez wszystkich przebywających w naszym kraju - dodał Nawrocki.
- Dzisiejszy atak wstrząsnął nami wszystkimi i wymaga stanowczej odpowiedzi państwa. Oczekuję, że właściwe służby szybko i dokładnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tej tragedii. Zadaniem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom - podsumował prezydent.