Na stronie Trybunału Konstytucyjnego około godz. 18 w piątek pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Z przekazanych przez Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Macieja Berka informacji wynika, że Anna Korwin‑Piotrowska, jako sędzia z najdłuższym stażem, przejęła kierowanie Trybunałem i wydała zarządzenia o miesięcznej przerwie w czynnościach obu sędziów.
"Wracam". Prezydencki samolot zawrócił nad Hiszpanią
Wkrótce potem prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że przekazał do TK pięć wniosków o uchylenie immunitetu: cztery dotyczą Święczkowskiego, piąty Sochańskiego. Około godz. 19 Żurek zwołał konferencję prasową. Pytany o wybór momentu złożenia wniosków – w piątek wieczorem, tuż przed świątecznym weekendem – tłumaczył, że zrobił to wtedy, gdy wiedział, iż w TK jest osoba, której wniosek nie dotyczy. Podkreślał, że „nigdy nie ma dobrego momentu”, a irytacja obywateli związana z paraliżem Trybunału była ogromna.
Komunikat o przerwie w czynnościach zniknął później ze strony TK, a na profilach Trybunału w mediach społecznościowych pojawiło się sprostowanie, że Bogdan Święczkowski wciąż jest prezesem. Sam zainteresowany nie komentował sprawy – był poza Warszawą, ale wracał do stolicy.
Tymczasem prezes PiS w serwisie X nazwał wydarzenia zamachem. – Zamach na Trybunał Konstytucyjny! Służby Tuska wchodzą siłowo do Trybunału! To pierwszy taki przypadek w skali światowej. Od dzisiaj Polska staje się państwem policyjnym, a od tego już prosta droga do autorytaryzmu, a potem do totalitaryzmu – czytamy we wpisie Jarosława Kaczyńskiego. – Zalecenia Niemca Bachmanna są realizowane. My, Polacy, nie możemy się dać zastraszyć! Obywatelski protest, całkowicie legalny, musi trwać dalej! Trybunał to gwarant naszej wolności i suwerenności! Deptanie prawa przez Tuska nie ma żadnych granic! – dodał Kaczyński.