Kaczyński rozpoczął swoje przemówienie od słów, że "w programie PIS była reforma wymiaru sprawiedliwości. Dotrzymujemy słowa. To, co obiecaliśmy, realizujemy". Następnie kontynuował: - Zapowiedzi odnosiły się do realnych problemów społecznych. Tym problemem jest stan polskiego sądownictwa, które cierpi na dwie poważne choroby - upadek zasad oraz niesprawność, przewlekłość postępowania. Sądownictwo cierpi na niesprawność i upadek zasad moralnych, stąd pewien rozmach zmian, które przeprowadzamy (...) Tego się nie da zmienić bez bardzo daleko posuniętych przedsięwzięć. Nic nie wskazuje na to, by inne zmiany mogły poprawić sytuację (...) To sądownictwo jest niczym innym, jak kontynuacją sądownictwa z PRL-u, która jest szkodliwa.
Prezes #PiS J. #Kaczyński w #Warszawa: Musimy dokonać reformy sądownictwa, aby Polacy czuli się bezpiecznie.
— PrawoiSprawiedliwość (@pisorgpl) 14 lipca 2017
Prezes PiS odniósł się również do działań opozycji. Jak mówił: - Padają zapowiedzi zmierzające do tego, żeby demolować polskie państwo. To, co mówił szef PO Grzegorz Schetyna to nic innego, jak demolowanie polskiego państwa. Jeżeli chodzi o to, co zapowiada opozycja, to odpowiadałem: będziemy robili swoje i będziemy przestrzegali prawa. Opozycja mówi o zamachu stanu. Czy zamachem stanu nie jest przypadkiem grożenie ulicą?
J. Kaczyński: Czy nie jest zamachem stanu grożeniem ulicą i zagranicą? Przecież to czysty zamach stanu, czysta zdrada stanu.
— Karol Gac (@Karol_Gac) 14 lipca 2017
Zobacz także: Wałęsa przyznał się na wizji, że dostał mieszkanie od SB!