- Jarosław Kaczyński popiera Viktora Orbana i widzi w jego zwycięstwie szansę na zmianę Unii Europejskiej.
- Prezes PiS krytykuje obecny rząd Donalda Tuska i ostrzega przed węgierską opozycją.
- Polityk zarzuca przywódcom UE "nowy niemiecki imperializm" i krytykuje centralizację decyzji.
W rozmowie opublikowanej w niedzielę przez prorządowy węgierski tygodnik Mandiner, Jarosław Kaczyński podkreślił, że ewentualne zwycięstwo Viktora Orbana i partii Fidesz miałoby kluczowe znaczenie nie tylko dla Węgier, ale i dla całej Europy.
- Zwycięstwo Viktora Orbana i Fideszu byłoby ważne nie tylko dla Budapesztu, ale też dla całej Europy – stwierdził prezes PiS.
Wizja zmian w Unii Europejskiej
Jarosław Kaczyński zaznaczył, że taki wynik wpisałby się w szerszy kontekst oczekiwanych zmian na europejskiej scenie politycznej, obejmujących powrót PiS do władzy w Polsce oraz triumf prawicy we Francji. Jego zdaniem, mogłoby to doprowadzić do nowego układu sił w Unii Europejskiej.
- Mogłaby powstać siła, która zmieniłaby Europę. To konieczne, bo Unia Europejska przeżywa kryzys, który może doprowadzić do jej upadku. My sobie tego nie życzymy, ale chcemy Unii, która będzie mechanizmem koordynacji polityki krajów suwerennych - wyjaśnił, podkreślając potrzebę modelu współpracy suwerennych państw, zamiast dalszej centralizacji decyzji w Brukseli i Berlinie.
Rzecznik prezydenta zapewnia: Karol Nawrocki nie wsparł Orbána w kampanii!
Krytyka rządu Tuska
Prezes PiS odniósł się także do opozycyjnej partii TISZA i jej lidera Petera Magyara, sugerując, że w przypadku ich zwycięstwa mogliby podążyć drogą Donalda Tuska.
- Mogliby doprowadzić do upadku praworządności na Węgrzech - ocenił.
W wywiadzie Kaczyński ostro skrytykował również przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen oraz szefa Europejskiej Partii Ludowej Manfreda Webera, zarzucając im realizację "nowego niemieckiego imperializmu". Wskazał także, że w jego ocenie zbyt wiele rozstrzygnięć zapada poza stolicami państw członkowskich.
Sytuacja na Węgrzech
Węgrzy pójdą do urn 12 kwietnia. Większość niezależnych badań wskazuje na przewagę partii TISZA, a w sondażu firmy Median z marca partia ta miała aż 23 punkty procentowe przewagi wśród zdecydowanych wyborców. Ośrodki bliskie rządowi wskazują z kolei na kilkuprocentowe prowadzenie Fideszu.
W naszej galerii zobaczysz, jak Jarosław Kaczyński szykuje się do świat: