- W sieci wybuchła afera po wpisie Michała Czarnika.
- Zarzucił on podejrzane gospodarowanie pieniędzmi poselskimi Maciejowi Laskowi.
- Dość niespodziewanie w obronie posła KO stanął Radosław Fogiel.
Wpis Michała Czarnika
- Jak myślicie ile może kosztować strona internetowa biura poselskiego z rocznym utrzymaniem? 2-3 tys? No max 6-8 tys z wodotryskami. Otóż nie. Ciebie, podatniku, kosztowała ponad 43 tys. zł. Tyle zapłaciłeś w zeszłym roku za stronę Macieja Laska - napisał na platformie X wiceprezes Stowarzyszenia TakDlaCPK i Fundacji Polskiego Rozwoju Michał Czarnik.
Zobacz: Poruszona Monika Olejnik na pogrzebie senatora. Towarzyszył jej ukochany Tomasz
Na dowód opublikował fragment zestawienia, zgodnie z którym koszty utworzenia i obsługi strony internetowej biura poselskiego posła KO, wiceministra infrastruktury i pełnomocnika rządu ds. CPK Macieja Laska wyniosły w 2025 r. 46 383 zł. Jak wskazał, to niewiele mniej niż koszty wynajmu lokalu, w którym mieści się biuro poselskie (54 392 zł). Na koniec zachował jeszcze bardziej szokującą, przynajmniej teoretycznie, informację. - Ale wiecie co jest najlepsze? Tej strony po prostu nie ma w necie - dodał.
Radosław Fogiel broni Macieja Laska
Niewątpliwie, tak przedstawiona historia jawi się jako nader bulwersująca. Dość nieoczekiwanie na jej drugie dno wskazał jednak Radosław Fogiel z PiS. - Nie myślałem, że będę kiedyś bronił min. Laska, ale należy się wyjaśnienie: w tej rubryce - zgodnie z instrukcjami Kancelarii Sejmu - należało wpisywać wszystkie wydatki "okołointernetowe", takie jak social media, subskrypcje itp.- napisał.
Sprawdź: Kwaśniewski spotkał się z Millerem. "Powiem sensacyjną rzecz". Zdradził, co stało się potem [WIDEO]
- Formularz powstał zanim tego typu rzeczy były na porządku dziennym. W tym roku został zaktualizowany i może nie będzie już wprowadzać w błąd - dodał jeszcze.
- Brońcie się tam nawzajem panie Pośle niezależnie od barw. Ciekawe ze akurat w takich sprawach potraficie. Opis w rubryce jest jasny - ma być jawność to trzeba podawać co jest w opisie. Wewnętrzne instrukcje sejmu nikogo nie interesują - to kpina z jawności jeżeli nakazują wpisywać coś innego niż wynika z opisu. Jak obywatel ma to weryfikować? (...) Ciekawe za co konkretnie ta kwota i czemu @LasekMaciej milczy btw - replikował jeszcze Cichy, w oczekiwaniu na odpowiedź posła KO (która dotychczas nie nastąpiła).