Sprawa Zondacrypto wywołuje coraz większe emocje na polskiej scenie politycznej. W „Porannym Ringu” komentował ją Jacek Karnowski, publicysta tygodnika „Sieci” i telewizji wPolsce24. Gość programu stwierdził, że w całej historii należy oddzielić działalność samej firmy od sposobu, w jaki sprawę wykorzystują obecnie rządzący.
Karnowski: „Zondę krypto rząd hoduje”
Najmocniejsze słowa padły, gdy rozmowa zeszła na aktywność rządu oraz organów państwa. Karnowski zarzucił władzy, że sprawa nie jest wyjaśniana w spokojny i bezstronny sposób.
– Natomiast widać też, że Zondęcrypto rząd hoduje. Znaczy, że to nie jest obiektywny, chłodny, zdystansowany aparat państwa, który mówi: "Słuchajcie, mamy jakiś problem z jakąś piramidą finansową, my to wyjaśniamy, no tylko jest to wielka piłka bejsbolowa, którą się uderza, żeby zrobić z tego widowisko w trakcie kampanii wyborczej i narzędzie uderzenia w opozycję. To też trzeba widzieć – mówił w „Porannym Ringu” Jacek Karnowski.
Publicysta przekonywał, że działania państwa nie przypominają chłodnego stosowania prawa. W jego ocenie sprawa została otoczona polityczną i medialną atmosferą.
– To nie jest państwo, które stosuje twarde prawo i narzędzia w ochronie obywateli – stwierdził.
„Podgrzewanie atmosfery” wokół Zondacrypto
Karnowski zwrócił również uwagę na pojawiające się w mediach informacje o możliwych zatrzymaniach. Zastanawiał się, skąd dziennikarze znają szczegóły planowanych działań służb.
– Albo masz dziennikarzy, bliskich obozowi rządzącemu, którzy publikują, w najbliższych dniach zatrzymanych zostanie co najmniej 10 osób, prawda? No skąd oni to wiedzą? Bo też jest jakieś podgrzewanie atmosfery – powiedział gość „Porannego Ringu”.
W jego ocenie istnieje ryzyko, że działania organów ścigania stają się częścią politycznego spektaklu. – No poza tym tego typu praktyki przypisywano ministrowi Ziobrze i chciano z nimi jakby raz na zawsze skończyć. Postępowanie aparatu ścigania staje się jakimś elementem cyrku politycznego – ocenił Karnowski.
Karnowski zaznaczył, że sprawa może dotyczyć również osób związanych z prawicą, jeżeli doszło do nielegalnych działań. Jednocześnie wskazywał na odpowiedzialność obecnej władzy za to, że firma mogła przez długi czas funkcjonować.
– Znaczy to jest sprawa Donalda Tuska w sferze tej odpowiedzialności za to, że długo działała firma, która była, no powiedzmy, oczywistą piramidą. No ale i sprawa ludzi, którzy tam latali, jeżeli z prawicy, no jeśli latali i obiecywali wpływ na ustawy, jeśli było jakieś nielegalne finansowanie, no to też jest oczywiście również ich sprawa. Znaczy te warstwy nie są całkowicie sprzeczne – podsumował w „Porannym Ringu” Jacek Karnowski.
Jacek Karnowski w „Porannym Ringu” mówił przede wszystkim o sprawie Zondacrypto. Ocenił, że działalność firmy mogła mieć charakter piramidy finansowej, ale jednocześnie zarzucił rządowi polityczne wykorzystywanie afery. Jego zdaniem władza „hoduje” sprawę, budując wokół niej medialne widowisko i narzędzie do uderzenia w opozycję. Publicysta poruszył także temat rozliczeń politycznych, działań prokuratury oraz łamania zasad państwa prawa.