Grzegorz Braun usunięty z sali sądowej. To na wyjście powiedział do sędziego

W warszawskim sądzie doszło do bezprecedensowej sytuacji podczas rozprawy Grzegorza Brauna. Emocje sięgnęły zenitu, a polityk w pewnym momencie usłyszał niespodziewaną decyzję sędziego, który zdecydował się usunąć polityka z sali. Proces dotyczy oskarżenia Brauna o naruszenie nietykalności osobistej i obrazę uczuć religijnych podczas wykładu prof. Jana Grabowskiego. Polski europoseł wychodząc z sali rzucił w kierunku słowa, o których szybko zrobiło się głośno.

Grzegorz Braun w garniturze przemawia do mikrofonu na tle logo Konfederacji. O jego procesie czytaj na SE Polityka.
Autor: Kudelski Marek / Super Express
  • W warszawskim sądzie odbyła się rozprawa Grzegorza Brauna.
  • Europoseł jest oskarżony o naruszenie nietykalności osobistej i obrazę uczuć religijnych podczas wykładu prof. Jana Grabowskiego.
  • Na piątkowej rozprawie było bardzo gorąco.
  • W pewnym momencie zapadła decyzja o usunięciu Brauna z sali!

Proces Grzegorza Brauna, oskarżonego o naruszenie nietykalności osobistej i obrazę uczuć religijnych prof. Jana Grabowskiego, od początku budził ogromne zainteresowanie. Rozprawa, która odbyła się w piątek 25 września, okazała się jednak wyjątkowo burzliwa. Sędzia Marcin Brzostko, wobec narastających incydentów, podjął radykalną decyzję o usunięciu polityka z sali sądowej, co wywołało falę protestów wśród jego zwolenników. 

Co wydarzyło się na wykładzie profesora Grabowskiego?

Geneza obecnego procesu sięga 30 maja 2023 roku, kiedy to Grzegorz Braun przerwał wykład prof. Jana Grabowskiego w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie. Incydent ten, obejmujący zniszczenie sprzętu nagrywającego i mikrofonu, stał się podstawą oskarżenia o przemoc fizyczną oraz dwukrotne naruszenie nietykalności osobistej. Dodatkowo politykowi zarzuca się obrazę uczuć religijnych. Proces w tej sprawie rozpoczął się w grudniu 2025 roku i od samego początku towarzyszą mu silne emocje.

Zobacz: Monitoring przyłapał Antoniego Macierewicza na kradzieży?! Śledczy badają sprawę

Jak relacjonowała "Gazeta Wyborcza", podczas rozprawy profesor Grabowski złożył obszerne zeznania. Następnie obrońcy Grzegorza Brauna rozpoczęli serię pytań, które sugerowały, że prace naukowe prof. Grabowskiego mogą szkodzić wizerunkowi Polaków, próbując podważyć jego dorobek. Sędzia Marcin Brzostko konsekwentnie uchylał te pytania, podkreślając ich brak związku z zarzucanymi Braunowi czynami. Sam Grzegorz Braun, korzystając z prawa do zadawania pytań świadkowi, również próbował odwrócić uwagę od sedna sprawy. Zapytał profesora, czy ten pogłębia swoją wiedzę na temat zbrodni popełnianych przez Żydów na Polakach w okresie PRL. Sędzia natychmiast przerwał tę linię pytań, uznając ją za niestosowną.

"Szalbierstwo" i ostre słowa: Co przelało czarę goryczy?

Profesor Grabowski zeznał, że poziom stresu, którego doświadczył podczas ataku Brauna, był dla niego równoznaczny z krzywdą fizyczną. Podkreślił, że przez ponad trzy dekady pracy naukowej nigdy nie spotkał się z podobną sytuacją. Dodał również, że podobne przypadki nękania naukowców zdarzały się jego kolegom z krajów... o ustroju totalitarnym.

Sprawdź: Nowe, PORAŻAJĄCE ustalenia ws. posła PiS. Szokujące zarzuty! Kowalski grzmi, Moskal stanowczo reaguje

Punktem kulminacyjnym rozprawy była kolejna wymiana zdań, podczas której Grzegorz Braun po raz kolejny nazwał prof. Grabowskiego "szalbierzem". Wobec jawnego braku szacunku i uporczywego naruszania porządku, sędzia Marcin Brzostko zdecydował o usunięciu polityka z sali na jakiś czas, mimo protestów jego zwolenników. Opuszczając salę, Braun wciąż prowokował, pytając sędziego, czy "ma nadal orła w koronie na piersi czy gwiazdę Dawida". 

Galeria poniżej: Grzegorz Braun odpowie za zgaszenie świec chanukowych i inne skandale

Sonda
Czy PiS powinien rozważyć koalicję z Grzegorzem Braunem?
LISICKI O PAŁKARZACH TUSKA, WYBORCACH BRAUNA I SEKRETACH CEJROWSKIEGO | Poranny Ring

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki