- Prof. Tomasz Płudowski ocenił, że stała baza USA w Polsce jest mało prawdopodobna
- Według politologa Waszyngton woli rotacyjną obecność wojsk, ponieważ łatwiej ją ograniczyć lub zakończyć
- Polska podkreśla wysokie wydatki na obronność, zakupy amerykańskiego uzbrojenia i położenie na wschodniej flance NATO
- Mimo doniesień o postępach w rozmowach nie podjęto jeszcze formalnej decyzji w sprawie stałej bazy
Rozmowy trwały latami, ale stała baza nie powstała
Dyskusja o stałej amerykańskiej bazie w Polsce trwa od 2018 r., kiedy pojawiła się nazwa „Fort Trump”. Warszawa deklarowała wtedy gotowość do współfinansowania przedsięwzięcia i zabiegała o silniejszą, trwałą obecność wojsk USA na wschodniej flance NATO.
Negocjacje prowadzone w latach 2019–2020 nie doprowadziły jednak do utworzenia stałej bazy. W 2020 r. Polska i USA podpisały porozumienie Enhanced Defense Cooperation Agreement, przewidujące zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w systemie rotacyjnym. Taki model wciąż preferuje strona amerykańska, ponieważ łatwiej go zmienić lub zakończyć.
Dlaczego szanse na stałą bazę są niewielkie?
W „Expressie Biedrzyckiej” prof. Tomasz Płudowski ocenił, że szanse na utworzenie stałej bazy są obecnie niewielkie. Jego zdaniem polityka administracji Donalda Trumpa nie zapowiada wzmacniania trwałej obecności wojsk USA w Europie.
Politolog wskazywał również na tendencję do ograniczania liczby amerykańskich żołnierzy w Europie. Zwrócił uwagę, że nie przywrócono w Polsce żołnierzy, których obecność w formule rotacyjnej była wcześniej rozważana. Podkreślał przy tym, że chodzi o możliwy kierunek polityki Waszyngtonu, a nie o ogłoszony plan likwidacji wszystkich amerykańskich obiektów w Polsce.
Baza może stać się kartą przetargową w rozmowach z Rosją
Zdaniem Płudowskiego stała obecność wojsk USA w Polsce jest sprzeczna z oczekiwaniami Rosji, która krytykuje wzmacnianie wschodniej flanki NATO. Ocenił, że podczas ewentualnych negocjacji Waszyngtonu z Moskwą sprawa bazy mogłaby stać się elementem szerszego porozumienia.
Zaznaczył przy tym, że byłby to scenariusz zależny od przebiegu przyszłych rozmów i interesów obu stron. Wskazał również, że jego zdaniem relacje transatlantyckie stają się bardziej podatne na doraźne układy polityczne.
Co przemawia za większą obecnością wojsk USA w Polsce?
Polska wskazuje przede wszystkim na wysokie wydatki na obronność, zakupy amerykańskiego uzbrojenia oraz położenie na wschodniej flance NATO. Zdaniem prof. Płudowskiego czynniki te mogą sprzyjać rozmowom o zwiększeniu obecności wojsk USA, w tym o powrocie kilku tysięcy żołnierzy w formule rotacyjnej.
W drugiej połowie 2026 r. media informowały o postępach w rozmowach i planach rozmieszczenia w Polsce kilku tysięcy amerykańskich żołnierzy. Nie podjęto jednak formalnej decyzji o utworzeniu stałej bazy. Sprawa wciąż jest przedmiotem negocjacji.
W ocenie Płudowskiego kontakty Donalda Trumpa i Karola Nawrockiego mają przede wszystkim wymiar ideologiczny, a nie osobisty. Taka relacja nie daje, jego zdaniem, gwarancji, że Trump uzna bezpieczeństwo Polski za priorytet w rozmowach z Rosją.
Poniżej możesz obejrzeć cały materiał: