- Akt oskarżenia obejmuje 32 sformułowania, które prokuratura uznaje za przestępstwa, w tym zarzucanie Karolowi Nawrockiemu "zdrady narodowej, antypolskości lub popełniania przestępstw czy też niemoralnego zachowania".
- Zgodnie z przepisami, rozprawy dotyczące zniesławienia są niejawne, chyba że pokrzywdzony wystąpi o ich upublicznienie.
- Brak obecności Nawrockiego lub jego pełnomocnika uniemożliwił odtajnienie postępowania, co oznacza, że proces odbywa się za zamkniętymi drzwiami, bez udziału publiczności i mediów.
W środę przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczęły się przesłuchania w sprawie Adama Mazguły, emerytowanego pułkownika i wieloletniego działacza Komitetu Obrony Demokracji (KOD). Zgodnie z relacjami, już na wstępie posiedzenia, sąd podjął decyzję o wykluczeniu z sali rozpraw zarówno publiczności, jak i przedstawicieli mediów.
Zarzuty prokuratury
Adam Mazguła staje przed sądem w związku z zarzutami dotyczącymi znieważenia głowy państwa oraz zniesławienia. W akcie oskarżenia prokuratura wskazuje na 32 konkretne sformułowania, które według niej stanowią przestępstwo. Początkowe doniesienie w tej sprawie złożył Dariusz Matecki, odnosząc się do wpisów pułkownika w mediach społecznościowych. Oskarżyciele twierdzą, że wypowiedzi Mazguły, publikowane na przestrzeni kilku miesięcy, charakteryzowały się wulgarnością i były na tyle jednoznaczne, że "nie pozostawiały pola na jakąkolwiek interpretację". W ocenie prokuratury, miały one "w konsekwencji zostać odebrane jako znieważające i pomawiające" prezydenta. W kontekście zarzutów zniesławienia, oskarżenia dotyczyły m.in. przypisywania Karolowi Nawrockiemu "zdrady narodowej, antypolskości lub popełniania przestępstw czy też niemoralnego zachowania".
Nowe, PORAŻAJĄCE ustalenia ws. posła PiS. Szokujące zarzuty! Kowalski grzmi, Moskal stanowczo reaguje
Przepisy kodeksu postępowania karnego jasno określają, że procesy dotyczące zarzutów zniesławienia powinny być prowadzone w trybie niejawnym. Wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, w której sam pokrzywdzony zwróci się do sądu z wnioskiem o ich upublicznienie. W trakcie pierwszej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Opolu, Karol Nawrocki – uznany za stronę pokrzywdzoną w tej sprawie – nie był obecny. Nie stawił się również jego pełnomocnik, co uniemożliwiło złożenie ewentualnego wniosku o odtajnienie postępowania.
Brak odpowiedzi Kancelarii Prezydenta
Redakcja "Wyborczej" podjęła próbę uzyskania informacji od Kancelarii Prezydenta RP, kierując zapytanie dotyczące potencjalnej możliwości odtajnienia procesu płk. Mazguły. Do momentu publikacji niniejszego tekstu, Kancelaria nie udzieliła odpowiedzi na przesłane pytanie.
W naszej galerii zobaczysz ostatnią wizytę Karola Nawrockiego w USA: