W połowie marca tego roku Grzegorz Braun brał udział w obradach na posiedzeniu komisji ds. bezpieczeństwa i obrony SEDE, w których brała udział wysoka przedstawicielka Unii Europejskiej, Kaja Kallas. W trakcie swojego wystąpienia nazwał on piastowane przez Kallas stanowisko w unijnej dyplomacji bezcelowym i zupełnie niepotrzebnym, obrażając przy tym szefową unijnej dyplomacji słowami o konflikcie na Bliskim Wschodzie. Dowodził z mównicy, że pełnym agresorem w tamtej wojnie pozostają wyłącznie "Żydzi, Izrael i diaspora żydowska wszędzie". - A pani jest jedynie tłumikiem na końcu lufy tego pistoletu i to jest wszystko, co pani tu robi - oceniał bezkompromisowo (WIĘCEJ: Braun powiedział to o Żydach w Brukseli. Rozwścieczył przewodniczącego! "Zamknij się").
Sprawa ta nie została jak widać zapomniana w Parlamencie Europejskim. W poniedziałkowe popołudnie (6 lipca 2026 roku) jego szefowa Roberta Metsola poinformowała oficjalnie o nałożeniu kolejnych sankcji na polskiego, niezrzeszonego europosła. Oceniła ona zachowanie Grzegorza Brauna jako uderzające wprost w autorytet instytucji. Jak przekonywała:
- Niewłaściwe zachowanie Brauna narusza godność i reputację izby. Wzięłam również pod uwagę powtarzający się brak poszanowania przez pana Brauna standardów postępowania.
Ta decyzja ma konkretne konsekwencje dla polityka. Zgodnie z ogłoszeniem, od 16 czerwca Braun będzie przez 20 kolejnych dni całkowicie wykluczony z wszelkich działań w unijnej komisji ds. bezpieczeństwa i obrony. Dodatkowo, nałożono na niego karę finansową – potrącenie równowartości dwóch dniówek z przysługującej mu diety.
Sprawdź: "Sytuacja Zbigniewa Ziobry się zmieniła". Ekstradycja coraz bliżej?!
Oficjalne wytyczne precyzują, że stała dieta w europarlamencie, przeznaczona na pokrycie kosztów takich jak noclegi i posiłki (jako dodatek do pensji), wynosi dokładnie 350 euro za dzień pracy.
Galeria poniżej: Grzegorz Braun odpowie za zgaszenie świec chanukowych i inne skandale