- Szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki, został wpisany na ukraińską listę "Myrotworec", wywołując dyplomatyczne poruszenie.
- Decyzja ta zapadła po jego zdecydowanych słowach dotyczących "ludobójstwa wołyńskiego", co ukraińskie środowiska uznały za "antyukraińską propagandę".
- Zobacz, jakie konkretne sformułowania Boguckiego wywołały tak gwałtowną reakcję.
Organizacja Myrotworeć, działająca od ponad dekady, stała się narzędziem do identyfikowania i dokumentowania działań uznawanych za wymierzone przeciwko narodowi ukraińskiemu. Wpisanie na nią jest traktowane jako poważne oskarżenie, a Zbigniew Bogucki dołączył tym samym do grona innych polskich polityków (np. Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun), którzy wcześniej znaleźli się w tym zestawieniu. We wpisie dotyczącym szefa Kancelarii Prezydenta, organizacja nie szczędziła ostrych słów, nazywając go „propagandystą antyukraińskim” i zarzucając mu „manipulowanie informacjami o znaczeniu publicznym w celu podżegania Polaków do nienawiści wobec Ukraińców, waśni międzyetnicznych i wyznaniowych”.
Zobacz: Radosław Sikorski rozmawiał z CNN. Mówił o "naciśnięciu guzika przez Putina"
Bezpośrednim impulsem do wpisania Zbigniewa Boguckiego na listę było jego stanowisko wobec planów powołania Narodowego Panteonu Ukrainy. Polityk otwarcie skrytykował decyzje Kijowa, co wywołało ostrą reakcję. - To jest ustawodawstwo państwa ukraińskiego, mają suwerenność i swobodę decyzji. Pytanie, czy te decyzje są dobre. W mojej ocenie, a przede wszystkim w ocenie pana prezydenta Karola Nawrockiego, ale myślę, że i olbrzymiej większości Polaków, sławienie Bandery, zbrodniarzy, którzy dopuścili się nieludzkich zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, to nie jest kierunek do świata Zachodu, do świata cywilizacji, wspólnych wartości europejskich czy transatlantyckich - stwierdził bezkompromisowo. Zbigniew Bogucki ocenił również działania Kijowa jako konfrontacyjne, podkreślając, że „Polska, prezydent RP nigdy się na to nie zgodzi. Bo, jak powiedział, 'my swoich nie zostawiamy'. Głos ofiar wciąż woła i nie może ich zagłuszyć głos banderowców”.
Sprawdź: Napięte relacje Polski i Ukrainy. Wskazano, kto jest winny! Bezdyskusyjny "zwycięzca"
Kluczowym elementem sporu, który szczególnie zaostrzył retorykę, okazało się użycie przez Boguckiego nazwy „Małopolska Wschodnia”. Przedstawiciele Myrotworeć uznali ten termin za anachronizm z czasów II Rzeczypospolitej, podkreślając, że polskie władze nie uznawały wówczas nazw „Ukraina Zachodnia” czy „Galicja Wschodnia”. Jednakże, jak wskazują historycy, sformułowanie „Małopolska Wschodnia” było powszechnie używane w okresie dwudziestolecia międzywojennego i do dziś jest obecne w literaturze naukowej oraz publikacjach historycznych, zwłaszcza tych dotyczących ludobójstwa na ludności polskiej dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów.
Galeria poniżej: Prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełeńskiemu