- Historia BitBay/Zondacrypto pokazuje, jak giełda kryptowalut zbudowana przez Sylwestra Suszka i kontrolowana zza kulis przez Romana Ż. urosła do milionów użytkowników, mimo poważnych nieprawidłowości i kryminalnych powiązań.
- Z czasem wokół spółki pojawiły się kolejne afery: próby wręczenia łapówki dziennikarzom, groźby wobec Suszka, jego tajemnicze zaginięcie oraz zarzuty wobec inwestora Mariana W.
- W kolejnych latach ujawniono powiązania giełdy z politykami, w tym finansowanie fundacji i spotkania z osobami z PiS i Konfederacji, a także relacje prezesa Krala z szefem PKOl.
- Po upadku Zondacrypto w 2026 r. sprawa eskalowała, a prokuratura bada szeroką sieć powiązań biznesowo‑politycznych, opierając się głównie na zeznaniach Przemysława Krala.
Jak powstały kryptowaluty?
Po światowym kryzysie finansowym w 2009 r. tajemniczy twórca ukrywający się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto powołał do życia Bitcoina – pierwszą cyfrową walutę, która nie potrzebowała państwa ani bankowych skarbców. Chodziło o cyfrowy odpowiednik gotówki. Zamiast bankowej centrali nad bezpieczeństwem transakcji czuwały matematyka i rozproszona sieć tysięcy komputerów na całym świecie. Posiadacz cyfrowego klucza prywatnego zyskiwał wyłączną władzę nad swoimi środkami.
Gdy Bitcoin zaczął rosnąć, pojawiły się pierwsze giełdy kryptowalut. Największa z nich, japońska Mt. Gox, przez chwilę obsługiwała 70 proc. światowego rynku — aż upadła w 2014 r. po gigantycznej cyberkradzieży. To właśnie kopią takich światowych giełd był polski BitBay, który powstał w 2013 r., w czasach gdy rynek kryptowalut w Polsce dopiero raczkował.
Postacią kontrolującą biznes był Roman Ż. (51 l.), który nie objął udziałów w spółce i unikał ujawniania swojego nazwiska w rejestrach. Roman Ż. miał na koncie osiem wyroków skazujących m.in. za oszustwa, fałszowanie dokumentów, przywłaszczenia i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Później lista postawionych mu zarzutów jeszcze się wydłużyła. Funkcję oficjalnego prezesa i twarzy BitBay objął wychowany w Piekarach Śląskich Sylwester Suszek. Miał licencjat z zarządzania firmą i projektami. Karierę zaczynał od sklepu i serwisu komputerowego, po czym przeszedł do branży pośrednictwa finansowego. Dzięki zarządzaniu giełdą kryptowalut zdobył fortunę i status „króla polskiego bitcoina”. Suszek udzielał wywiadów, chwalił się luksusowymi samochodami i wyjazdami zagranicznymi (wraz z Romanem Ż. kupili willę w Hiszpanii).
Czy afera Zondacrypto przetasuje sejmowe szeregi? Odpowiedź Polaków zaskakuje
Rola Sylwestra Suszka w BitBay
Suszek miał tylko 15 proc. udziałów w BitBay. Większość, bo 70 proc. udziałów w giełdzie, podzielono między ludzi z otoczenia Romana Ż.: jego znajomego, Marka K. (52 l.), postać zakorzenioną w przestępczości gospodarczej, oraz szwagra Romana Ż.
Obok BitBay zaczęły powstawać w Polsce inne giełdy kryptowalut, ale żadna nie przetrwała dłużej niż kilka lat. Przykładem jest BitMarket, który zakończył działalność w 2019 r., gdy nie był w stanie oddać inwestorom 100 mln zł. Jeden z założycieli BitMarketu, Tobiasz Niemiro (44 l.), został zabity strzałem w głowę w 2019 r. w Olsztynie.
Wracając do BitBay — giełda ta na przełomie 2017 i 2018 r. miała blisko milion użytkowników i ponad 50 mln zł przychodów. Sielanka jednak się kończyła, gdyż w 2018 r. Komisja Nadzoru Finansowego wpisała BitBay na Listę Ostrzeżeń Publicznych i złożyła pierwsze zawiadomienie do prokuratury, gdyż spółka nie miała uprawnień do świadczenia usług płatniczych. Śląska prokuratura regionalna początkowo oddalała wnioski, nie widząc podstaw do śledztwa.
Sylwester Suszek przeniósł spółkę na Maltę, a stamtąd rok później do Estonii. Większość operacji giełda nadal prowadziła w Polsce, a biuro miała na Śląsku.
W 2019 r. dziennikarze śledczy „Superwizjera” TVN wykazali w swoim reportażu, że Sylwester Suszek jest jedynie medialną twarzą projektu, a realny wpływ na giełdę mają Roman Ż. i Marek K. Dziennikarze ujawnili również, że osoby powiązane z giełdą próbowały wręczyć im łapówkę (1 mln zł) w zamian za wstrzymanie emisji reportażu. Prezes Suszek wszystkiemu później zaprzeczył. Co istotne, w materiale TVN obok prezesa spółki pojawił się jej prawnik, Przemysław Kral (47 l.).
Zaginiecie byłego prezesa i zmiana nazwy
W 2021 r. Sylwester Suszek ustąpił z funkcji prezesa BitBay. Wówczas nastąpiły też zmiany udziałowców giełdy i zmieniła ona nazwę na Zonda (później Zondacrypto). Prezesem został Kral. Jak się później okazało, Sylwester Suszek dostawał groźby, przez które wyjechał z Polski (ktoś wbił siekierę w szybę jego luksusowego Ferrari). Później były prezes BitBaya wrócił jednak do kraju, co skończyło się dla niego tragicznie. Po raz ostatni Sylwester Suszek widziany był w marcu 2022 r. na stacji benzynowej swojego znajomego Mariana W. „Mańka” w Czeladzi.
Wójcik uderza w Morawieckiego: Nie atakuj nas, tylko wyjaśnij podejście KNF do Zondacrypto!
Marian W. to kluczowa postać w sprawie Zondacrypto. Według „Gazety Wyborczej” był on jednym z głównych inwestorów BitBaya (miał zainwestować na giełdzie 120 mln zł z transakcji paliwowych) i wywierał wpływ na zarządzanie firmą. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, Marianowi W. przedstawiono zarzut pozbawienia wolności. Nie wiadomo, gdzie Marian W. obecnie przebywa.
Giełda kryptowalut pod kierownictwem prezesa Krala dbała o renomę poprzez sponsorowanie sportowców. Jesienią 2025 r. została Sponsorem Generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Prezesa Krala z prezesem PKOl Radosławem Piesiewiczem (45 l.) łączyła szczególna zażyłość. Kral kupił dla Piesiewicza zegarek za 40 tys. euro. Według mediów Piesiewicz deklarował, że pomoże Zondacrypto uporać się z zainteresowaniem ze strony UOKiK. Aktualnie prezes PKOl przebywa w areszcie z zarzutem powoływania się na wpływy.
Prawica broni rynku jak niepodległości
W 2025 r. rząd przygotował pierwszy projekt ustawy regulującej rynek kryptowalut, któremu sprzeciwiali się posłowie PiS i Konfederacji. Prezydent Karol Nawrocki (43 l.) zaczął wetować rządowe ustawy w tej sprawie (do dziś były trzy weta). Poprawki do ustawy zgłaszał m.in. poseł PiS Michał Moskal (32 l.), który spotkał się z Przemysławem Kralem w ubiegłym roku w Monako. Pieniądze od Krala dostali na swoje fundacje Zbigniew Ziobro (56 l.) oraz poseł Konfederacji Przemysław Wipler (48 l.).
Zondacrypto zakończyła działalność w kwietniu 2026 r., ale afera wokół spółki zaczęła eskalować. Premier Donald Tusk (69 l.) odczytał w Sejmie fragment zeznań Przemysława Krala, z których wynika, że Zbigniew Ziobro zadeklarował „ucięcie łba sprawie”, gdy wróci do Ministerstwa Sprawiedliwości. Podobno w posiadaniu prokuratury są taśmy z rozmów przedstawicieli Zondacrypto z politykami. Zapewne poznamy jeszcze wiele wątków w tej biznesowo‑politycznej aferze. Źródłem większości informacji dla prokuratury pozostaje sam Kral, który ujawnia tajemnice giełdy w zamian za ochronę dla siebie i rodziny, ponieważ nie chce podzielić losu Sylwestra Suszka. ABR