- W TV Republika doszło do ostrej kłótni, w której Jacek Kurski oskarżył Mateusza Morawieckiego o problemy prawne i działanie na zlecenie Tuska.
- Posłowie PiS, m.in. Olga Semeniuk-Patkowska, ostro skrytykowali Kurskiego, nazywając go "szczurem", który uciekł z partii.
- Komentatorzy zwracają uwagę na hipokryzję, podkreślając, że obecni krytycy Kurskiego nie mieli zastrzeżeń, gdy kierował TVP.
- Incydent ten ukazuje głębokie podziały i wzajemne oskarżenia wewnątrz obozu prawicy.
Ostra kłótnia w TV Republika. Jacek Kurski oskarża Mateusza Morawieckiego
Emocje sięgnęły zenitu w niedzielnym programie "Wysokie napięcie" w TV Republika. Gościem był były prezes TVP Jacek Kurski, który wdał się w gwałtowną sprzeczkę z posłem Prawa i Sprawiedliwości Robertem Gontarzem. Tematem rozmowy był rozłam w PiS. Dyskusja szybko zeszła na personalne ataki. Jacek Kurski nie przebierał w słowach, kierując najcięższe oskarżenia pod adresem byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
"Przez dwa lata przemysłu pogardy (...) Morawiecki przez dwa lata siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa, więc milcz młody człowieku" – grzmiał Kurski, zwracając się do Gontarza. Były szef TVP posunął się jeszcze dalej, wprost oskarżając byłego premiera o świadomą dywersję. "Mateusz Morawiecki ma osobiste kłopoty z prawem, z zarzutami i próbuje zrobić wszystko, żeby rozbić Prawo i Sprawiedliwość na zlecenie Donalda Tuska" – stwierdził Kurski.
Jak politycy zareagowali na atak Kurskiego?
Słowa Jacka Kurskiego wywołały natychmiastową reakcję. Fragmenty programu błyskawicznie obiegły internet, udostępniane głównie przez polityków PiS, którzy pozostali lojalni wobec Morawieckiego. – Wysyłanie Jacka Kurskiego, jako przedstawiciela PiS, do programów telewizyjnych jest najlepszym dowodem na to, przed czym ostrzegaliśmy w partii – napisał były rzecznik rządu Piotr Müller.
Wtórowała mu była wiceminister rozwoju Olga Semeniuk-Patkowska. – Jacek Kurski od lat taki sam — zniszczyć, znieważyć, obrzucić błotem. (...) Uciekał z PiS-u jak szczur, dziś stroi się w piórka obrońcy obozu. Obrzydliwe – napisała na X.
Co ciekawe, krytyka spadła na Kurskiego również ze strony polityków, którzy pozostali w partii Jarosława Kaczyńskiego. – To, co stało się w Republice, jest niedopuszczalne. (...) naszym wyborcom należy się szacunek! Dlatego dialog, rozmowa tak, awantura nie – ocenił poseł Kazimierz Smoliński.
Głos zabrał też lider Konfederacji Sławomir Mentzen, który z ironią pytał, dlaczego "zły człowiek" i "agent Tuska" tak długo był premierem z nadania PiS.
Dominika Długosz z "Newsweeka" przypomnieała z kolei, że stronnicy Morawieckiego nie mieli problemu z Kurskim, gdy ten kierował TVP i atakował ich wspólnych przeciwników. – Ale TVP Kurskiego to się podobała, co nie? Drodzy państwo, bo to troszkę zaczyna być niepoważne. PiS nagle się nie zmieniło dlatego, że wy nie podpisaliście jakiegoś kwitka. Wszystko jest tak jak było, tylko teraz to wy jesteście celem – zauważa dziennikarka.