Ewa Zajączkowska-Hernik poza partią Mentzena. Tajemnicza odpowiedź ws. przejścia do PiS

2026-05-10 18:30

Ewa Zajączkowska-Hernik jakiś czas temu przestała być członkiem Nowej Nadziei. Choć europosłanka podkreśla swoje przywiązanie do Konfederacji, jej przyszłość polityczna stała się przedmiotem spekulacji. W niedzielnym wywiadzie Zajączkowska-Hernik przyznała, że otrzymuje propozycje z różnych ugrupowań. Na pytanie o ofertę z Prawa i Sprawiedliwości odpowiedziała w niezwykle tajemniczy sposób.

Ewa Zajączkowska-Hernik

i

Autor: SE/Marek Zieliński

Europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik w rozmowie na antenie Polsat News oficjalnie potwierdziła, że nie należy już do partii Nowa Nadzieja, której liderem jest Sławomir Mentzen. Jak sama przyznała, obecnie nie ma "żadnej legitymacji partyjnej". Podkreśliła jednak, że jej odejście z partii nie oznacza końca współpracy z całym ugrupowaniem. – Nadal pozostaję europosłanką Konfederacji. To jest najważniejsze – zaznaczyła.

Dziennikarz prowadzący rozmowę próbował dociec przyczyn rozstania z formacją Sławomira Mentzena, pytając, czy tłem konfliktu były kwestie polityczne, finansowe, czy może różnice w wizji dalszego działania. Ewa Zajączkowska-Hernik unikała jednak jednoznacznej odpowiedzi, co może sugerować złożoność sytuacji. – Byłam ważnym elementem Nowej Nadziei, a pozostanę ważnym elementem Konfederacji i to jest kluczowe. Zależy mi na tym, żeby Konfederacja miała silną reprezentację w europarlamencie i w Sejmie, również po najbliższych wyborach – stwierdziła.

Zobacz: Minister Żurek komentuje wyjazd Ziobry do USA: Wystąpimy pilnie o ekstradycję!

Jej wypowiedź na temat samego Sławomira Mentzena również była powściągliwa i zdystansowana. – Sławomir Mentzen jest jednym z liderów Konfederacji. Bez wątpienia osiągnął ogromny sukces w wyborach prezydenckich. Umocnił jeszcze Konfederację na polskiej scenie politycznej i to mu trzeba oddać. No i w zasadzie tyle – skwitowała. 

Największe poruszenie wywołał fragment wywiadu dotyczący potencjalnych ofert politycznych z innych ugrupowań. Ewa Zajączkowska-Hernik przyznała, że po ogłoszeniu decyzji o zmianach w jej karierze, pojawiły się konkretne propozycje. – Propozycje padały z różnych stron. Nie tylko od Grzegorza Brauna – ujawniła. Kluczowy moment nastąpił jednak, gdy padło bezpośrednie pytanie, czy dzwoniono do niej z Prawa i Sprawiedliwości. Reakcja europosłanki była krótka i niezwykle wymowna. - Pomidor - powiedziała. 

Sprawdź: Ziobro uciekł aż do USA? Polityczna burza po doniesieniach z lotniska

Mimo licznych niedomówień i zainteresowania ze strony innych partii, Ewa Zajączkowska-Hernik zadeklarowała swoje przywiązanie do obecnego środowiska politycznego. – Na ten moment nie wyobrażam sobie, żeby to miejsce się zmieniło (...) Wydaje mi się, że w interesie Konfederacji jest to, żebym wystartowała z jej list, jeżeli chcemy mieć dobry wynik – zakończyła.

Galeria poniżej: Tak mieszka Ewa Zajączkowska-Hernik

JAKUBIAK: ZAJĄCZKOWSKA-HERNIK OFIARĄ MENTZENA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki