- Były ordynator Warszawskiego Szpitala Południowego, dr Emil Jędrzejewski, wysunął szokujące oskarżenia dotyczące rażących zaniedbań na tamtejszym SOR-e.
- Według relacji lekarza personel medyczny miał przypominać sobie o niezaopiekowanych pacjentach dopiero po kilku godzinach, znajdując ich martwych w szpitalnej toalecie.
- Chirurg twierdzi również, że zmarłym osobom wykonywano tomografię komputerową po fakcie, aby w ten sposób tuszować błędy i markować dokumentację medyczną.
Wstrząsający wywiad z lekarzem
Takimi wstrząsającymi opowieściami lekarz podzielił się w Kanale Zero w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim. Dr Jędrzejewski, pracując w Warszawskim Szpitalu Południowym, był w konflikcie z Dawidem Kacprzykiem, lekarzem bez specjalizacji, byłym już radnym KO, który w rok zarobił w placówce 1,6 mln zł. Według gościa programu, w szpitalu miał funkcjonować salonik dla VIP-ów. Jego zdaniem miało dochodzić także do innych nieprawidłowości, bo według niego pacjenci spędzali niepotrzebnie w szpitalu tydzień po prostych zabiegach. – Przyczyna była taka trywialna. Nie miał ich kto wypisać – mówił Jędrzejewski i dodał coś zatrważającego.
Powikłania i zgony przez zaniedbania
– Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania. Procedury były wykonywane w sposób wadliwy – oznajmił lekarz i wyznał, że z powodu błędów lekarskich dochodziło do powikłań, a nawet do zgonów wśród osób, które trafiły na SOR. – Umierały niezaopiekowane, a pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach, np. odnajdując ich martwych w toalecie. Dopiero wtedy mieli wykonywać im tomografie – mówił Emil Jędrzejewski. – Żeby coś markować, żeby robić dokumentację. O tym wie cały szpital, ale nikt nic nie robi – stwierdził były ordynator.
Gość Kanału Zero twierdzi, że tą sytuacją i pracą dr. Kacprzyka chciał zainteresować wiceprezydent Warszawy Renatę Kaznowską (56 l.), do której miał wysłać skargę. Lekarz twierdzi, że wysłał też wiadomość prezydentowi stolicy Rafałowi Trzaskowskiemu (54 l.), lecz nie została odczytana. Dziś w internecie pojawił się fragment listu skierowanego przez lekarza do prezydenta miasta. Są w nim opisane m.in. nieprawidłowości pracy Kacprzyka: „Panie Prezydencie, nie mogę milczeć (…). Jako lekarz, który operował w swoim życiu ponad 40 tys. pacjentów, jako obywatel, jako wyborca apeluję do Pana o osobistą interwencję” – czytamy w liście. Powodem zwolnienia Emila Jędrzejewskiego ze szpitala miała być krótka scysja z dr Kacprzykiem w hallu przy windach, w której powiedział do niego „ty gnoju”.
Prokuratura bada przypadki śmierci
Informacje Jędrzejewskiego wywołały burzę. „Zwrócę się z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie stosownych czynności wyjaśniających” – napisał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w serwisie X. Reakcja była szybka. Prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek (56 l.) poinformował o 12 zgłoszeniach dotyczących zgonów w Szpitalu Południowym, które od 2023 r. wpłynęły do prokuratury. – W trzech sprawach była odmowa wszczęcia postępowania, cztery sprawy zostały umorzone, pięć spraw jest w toku, więc można powiedzieć, że prokuratura w tych sprawach normalnie prowadzi postępowania – przekazał Żurek. Dodał, że w sprawach związanych ze Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym było pięć, które dotyczyły narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. W czterech przypadkach zostały już zakończone. Trzy sprawy – to były odmowy wszczęcia i jedno umorzenie, a jedna sprawa nadal się toczy.
Dziś dr Jędrzejewski został wezwany do Prokuratury Krajowej i został przesłuchany. Prok. Piotr Skiba poinformował, że śledczy dostali od lekarza dwa nazwiska osób, które zmarły w szpitalu. - Jedno było nam znane, to osoba, której ciało znaleziono w toalecie – powiedział Skiba dziennikarzom i wyraził rozczarowanie zeznaniami lekarza, gdyż nie przedstawił on żadnych konkretów, które ułatwiłyby prowadzone postępowania. Lekarz nie odpowiedział też na większość zadanych mu pytań.
Trzaskowski nie popuści po wywiadzie byłego ordynatora. Zawiadamia prokuraturę
Z kolei Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.
PiS chce specjalnej komisji
Sprawę skomentowali politycy. – Czas na niezależną Komisję Zaufania Publicznego, która w sposób apolityczny i dogłębny wyjaśni to, co dzieje się w warszawskich szpitalach – oświadczył prezes PiS Jarosław Kaczyński (77 l.). PiS zaproponuje w tej kwestii projekt ustawy.
– Niezależnie od tego, czy się to komuś opłaca, czy nie, będziemy wyjaśniali każdy element w sprawie Szpitala Południowego – zapowiedział z kolei premier Donald Tusk (69 l.) i zaznaczył, że nie jest jego zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi w mediach „bohaterów tej sprawy”.