- Ja się z każdą chwilą, z każdą godziną utwierdzam w przekonaniu, co do tych moich pierwszych, może ostrych ale prawdziwych diagnoz, nic się tu nie zmieniło. Minęła 75 godzina od fałszywego alarmu, który stał się pretekstem do wejścia do rodzinnego mieszkania pana prezydenta, do mieszkania jego matki, które znajduje się w jego oświadczeniu majątkowym z racji współwłasności, a służby nie potrafią wykryć osoby, która dokonała fałszywego alarmu, który stał się powodem wejścia do tego mieszkania - zaczął z tzw. "grubej rury' dr Błażej Poboży.
Zobacz: PILNE! Są pierwsze zatrzymania po fałszywych alarmach! Szef MSWiA zdradza, kim są podejrzani
- Szef BBN Bartosz Brodecki wystosował od razu po tym zdarzeniu pismo do i ministra Kierwińskiego, no generalnie do rządu Donalda Tuska i do tej pory nie otrzymał pisemnej odpowiedzi - kontynuował. - Jeżeli pismo zostało skierowane w sposób oficjalny, no to my oczekujemy, że w taki sam sposób nastąpi odpowiedź. W związku z tym nie zaklinania ministra Kierwińskiego, zaklęcia ministra Siemoniaka, czy to co wyprawia w mediach społecznościowych rzeczniczka w MSWiA pani Gałecka, nie zmienią krytycznej oceny, nie tylko mojej, ale specjalistów zajmujących się kwestią bezpieczeństwa wewnętrznego, że to jest sytuacja, która kompromituje rząd Donalda Tuska, kompromituje polityków, którzy nadzorują obszar bezpieczeństwa i ja mam kilka diagnoz, dlaczego tak jest - grzmiał.
Sprawdź: Tuż przed startem Donald Tusk przemówił na płycie lotniska! "Pójdziecie siedzieć"
- Ale powiedziałem, że jedną diagnozę chciałbym tutaj wskazać. Błędem, wielkim błędem rządu Donalda Tuska w zakresie organizacji jego gabinetu jest to, że dokonano rozdzielenia instytucji ministra spraw wewnętrznych i administracji i ministra koordynatora do spraw służb specjalnych. To są co prawda dwa oddzielne piony, ale w naszych czasach istniała unia personalna i minister Kamiński był jednocześnie szefem MSWiA, ministrem koordynatorem. W związku z tym miał pod sobą wszystkie służby, zarówno te podległe ministrowi koordynatorowi, jak i te, które podlegają MSWiA, czyli policję, straż pożarną, służbę graniczną i SOP. Moim zdaniem, nawet tu chyba jest jakiś błąd i w koordynacji tych działań - tłumaczył.
Zobaczcie całą rozmowę!