- Czarne chmury zbierają się nad Romanem Giertychem.
- Materiał Szymona Jadczaka na jego temat wywołał prawdziwe poruszenie.
- O swoje zdanie w tej kwestii został zapytany premier Donald Tusk.
- Jego odpowiedź tylko dolała oliwy do ognia.
Powrót mecenasa
W ubiegły czwartek portal Onet poinformował, że Roman Giertych został ponownie wybrany na funkcję wiceprzewodniczącego. To symboliczny powrót polityka, który jeszcze w czerwcu 2025 roku oficjalnie wstąpił w szeregi Platformy Obywatelskiej, zacieśniając swoje związki z formacją rządzącą. Jego ponowny wybór do ścisłego kierownictwa klubu świadczył o odzyskaniu zaufania i zakończeniu okresu politycznej kary, która została na niego nałożona w połowie 2024 roku, gdy to nie wziął udziału w głosowaniu ws. ustawy depenalizującej aborcję. - To nie było zwykłe głosowanie. [...] Posłowie Giertych i Sługocki zostaną zawieszeni w klubie poselskim i pozbawieni funkcji (wiceprzewodniczącego klubu i wiceministra) – grzmiał wówczas sam Tusk (WIĘCEJ: Wielki powrót Romana Giertycha! Tusk musiał mu przebaczyć!).
Materiał Szymona Jadczaka
Wirtualna Polska i Money.pl ujawniły w czwartek 19 marca 2026 roku, że Roman Giertych i jego kancelaria za reprezentowanie Getin Noble Banku m.in. w procesach z posiadaczami kredytów we frankach szwajcarskich otrzymali 8,7 mln zł brutto. - Jedno z postępowań miesiącami opóźniał bliski współpracownik Romana Giertycha - Sebastian J. ps. "Foka". Mężczyzna latami sabotował proces grupy frankowiczów walczących o unieważnienie niekorzystnych umów z Getin Noble Bankiem. Opóźniał postępowania m.in. poprzez składanie nieprawdziwych oświadczeń w sądzie i popełnianie wciąż tych samych proceduralnych błędów. Na tych działaniach szef Getin Noble Banku Leszek Czarnecki mógł zaoszczędzić setki milionów złotych. A tysiące frankowiczów do dziś nie odzyskały pieniędzy z tytułu nieuczciwie zawartych umów kredytowych - czytamy.
Reakcja Tuska i Stanowskiego
Donald Tusk został zapytany o swoje zdanie na temat na pokładzie samolotu, którym wracał z Brukseli do Polski. - Mam poważne rzeczy na głowie, jak zauważyliście. Nie zajmuję się praktyką adwokacką pana Romana Giertycha, niech on się sam tłumaczy ze swoich zawodowych dokonań - stwierdził - To mnie nie interesuje. Mnie interesuje zachowanie pana Romana Giertycha jako posła - podsumował.
Sprawdź: Premier Tusk stanowczo ucina doniesienia o rekonstrukcji rządu. Wprost mówi o plotce
Słowa premiera wywołały spore poruszenie w mediach społecznościowych. Jedną z osób, która postanowiła gorzko je skomentować, był Krzysztof Stanowski. - Polacy władowani w nieuczciwe klauzule bankowe? Celowe paraliżowanie wymiaru sprawiedliwości? Upadły bank? Czołowy polityk KO na czele? "Mam poważne sprawy na głowie" - napisał ironicznie.
Galeria poniżej: Roman Giertych. Od biedaka do milionera