- Roman Giertych wraca na prestiżowe stanowisko w Koalicji Obywatelskiej.
- Stracił je po jednym z głosowań decyzją samego Donalda Tuska.
- Nieoficjalne ustalenia Onetu wskazują, co wpłynęło na przebaczenie.
Podczas czwartkowego posiedzenia klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej doszło do istotnej zmiany w jego prezydium. Jak podał portal Onet, Roman Giertych został ponownie wybrany na funkcję wiceprzewodniczącego. To symboliczny powrót polityka, który jeszcze w czerwcu 2025 roku oficjalnie wstąpił w szeregi Platformy Obywatelskiej, zacieśniając swoje związki z formacją rządzącą. Jego ponowny wybór do ścisłego kierownictwa klubu świadczy o odzyskaniu zaufania i zakończeniu okresu politycznej kary, która została na niego nałożona w połowie 2024 roku.
Kulisy głośnego głosowania
Aby w pełni zrozumieć wagę tego powrotu, należy cofnąć się do lipca 2024 roku. Wówczas Sejm rozpatrywał jeden z najważniejszych dla koalicji rządzącej projektów – ustawę depenalizującą aborcję. Głosowanie zakończyło się porażką zwolenników liberalizacji prawa. Za przyjęciem projektu opowiedziało się 215 posłów, podczas gdy 218 było przeciw. Wynik głosowania wywołał polityczną burzę w szeregach Koalicji Obywatelskiej. Okazało się, że trzech posłów KO nie wzięło w nim udziału. O ile nieobecność posła Stanisława Grabczuka była usprawiedliwiona pobytem w szpitalu, o tyle absencja Romana Giertycha i Waldemara Sługockiego spotkała się z natychmiastową i surową reakcją premiera Donalda Tuska.
Zobacz: Takim ministrem edukacji był Roman Giertych. Jedną decyzją miał złamać zapisy Konstytucji!
- To nie było zwykłe głosowanie. [...] Posłowie Giertych i Sługocki zostaną zawieszeni w klubie poselskim i pozbawieni funkcji (wiceprzewodniczącego klubu i wiceministra) – ogłosił wówczas lider KO.
Nowa misja Giertycha
Jak wynika z doniesień portalu, polityczna rehabilitacja Giertycha jest bezpośrednio związana z jego nową, ważną inicjatywą. Poseł ze Świętokrzyskiego stał się twarzą prac nad projektem ustawy, który ma w znaczący sposób ograniczyć dostęp dzieci do mediów społecznościowych. Giertych poinformował o swoich planach już w styczniu. - Na posiedzeniu klubu KO zaproponowałem wprowadzenie (na wzór Australii), aby platformy mediów społecznościowych miały zakaz udostępniania swoich usług dzieciom do 15 roku życia – pisał na portalu X.
Sprawdź: Przemysław Czarnek był królem parkietu we włoskim hotelu. Tam poznał piękną małżonkę
Polityk szybko znalazł sojuszników dla swojego pomysłu. Jak sam relacjonował, po rozmowach z przewodniczącą Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, Moniką Rosą, oraz minister edukacji Barbarą Nowacką, ustalono, że będzie to wspólna inicjatywa poselska. Projekt zyskał akceptację Kolegium Klubu KO, co dało zielone światło do rozpoczęcia formalnych prac. Powierzenie Giertychowi tak istotnego i medialnego projektu było pierwszym sygnałem odwilży w jego relacjach z kierownictwem klubu.
Galeria poniżej: Roman Giertych ma piękną żonę Barbarę