- Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk broni Przemysława Czarnka po jego krytycznych słowach o OZE.
- Kuźmiuk twierdzi, że Polska ma najdroższą energię w Europie z powodu „absurdalnie wysokiego udziału OZE”.
- Czy OZE faktycznie odpowiada za wysokie ceny prądu w Polsce? Sprawdź, co mówią eksperci i dane Eurostatu!
Głośna obrona i ostre słowa w Sejmie
Polityczna debata na temat transformacji energetycznej w Polsce ponownie nabrała rumieńców. Wszystko za sprawą wypowiedzi byłego ministra edukacji, Przemysława Czarnka, krytycznej wobec roli odnawialnych źródeł energii (OZE). W jego obronie stanął poseł Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Kuźmiuk, który w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie starał się złagodzić, a jednocześnie uzasadnić stanowisko swojego partyjnego kolegi.
Jak tłumaczył Kuźmiuk, Prawo i Sprawiedliwość nie sprzeciwia się OZE jako takiemu, zwłaszcza w kontekście prosumenckim. Problemem, według polityka, jest dążenie do uczynienia z OZE dominującego elementu krajowego systemu.
„Nie ulega wątpliwości, że są ludzie, których na to stać i chcą produkować prąd na własny użytek (...) nie mamy nic przeciwko temu” – zaznaczył.
"Chodzi o to, że polski miks energetyczny nie może być oparty na OZE. Udział OZE nie może być absurdalnie wysoki, bo będziemy mieli ten proces, który mamy od dwóch lat - czyli gwałtowne drożenie energii elektrycznej" – argumentował Zbigniew Kuźmiuk.
Kulminacją jego wypowiedzi był moment, w którym odniósł się do sytuacji ekonomicznej kraju. Wskazał, że Polska, jako „niezamożny kraj”, od dwóch lat zmaga się z rzekomo najdroższą energią elektryczną w Europie, co grozi gospodarczą katastrofą. To właśnie wtedy padły słynne już słowa: „Z tego trzeba wyciągnąć wnioski do cholery”.
Czy Polska faktycznie ma najdroższą energię w Europie?
Twierdzenie posła Kuźmiuka o „najdroższej energii elektrycznej” w Polsce od dwóch lat wymaga weryfikacji w oparciu o twarde dane. Analizy rynkowe, w tym te publikowane przez Eurostat, przedstawiają bardziej złożony obraz sytuacji.
Według danych za drugą połowę 2024 roku i prognoz na 2025 rok, ceny energii dla gospodarstw domowych w Polsce należą do wyższych w Unii Europejskiej, jednak nie plasują nas na pierwszym miejscu. Kraje takie jak Niemcy, Dania czy Belgia regularnie notują wyższe stawki za kilowatogodzinę.
Skąd więc biorą się wysokie ceny w Polsce i teza posła PiS? Kluczowe czynniki to:
- Struktura miksu energetycznego: Polska energetyka wciąż w ponad 60% opiera się na węglu. To uzależnia cenę prądu od kosztów zakupu uprawnień do emisji CO2 w systemie EU ETS. W ostatnich latach ceny uprawnień do emisji CO2 były jednym z głównych motorów wzrostu cen energii.
- Kryzys energetyczny: Globalny wzrost cen gazu i węgla po 2022 roku uderzył we wszystkie kraje, ale szczególnie mocno w te uzależnione od paliw kopalnych.
- Koszty transformacji: Inwestycje w nowe, niskoemisyjne źródła (w tym OZE i atom) wymagają ogromnych nakładów finansowych, które częściowo znajdują odzwierciedlenie w rachunkach.
Poniżej galeria zdjęć: Przemysław Czarnek był królem parkietu we włoskim hotelu. Tam poznał piękną małżonkę [ZDJĘCIA]