Człowiek Nawrockiego wprost o Tusku. Chodzi o zaproszenie na konferencję o Ukrainie

Nie milkną echa sprawy dotyczącej odebrania Orderu Orła Białego dla Zełenskiego który zdecydował, że sam odeśle odznaczenie. Tak też zrobił, a order już został odebrany w kancelarii polskiego prezydenta. Wszystko to zbiegło się w czasie z planowaną w tym tygodniu, w czwartek, konferencją poświęconą odbudowie Ukrainy. Marcin Przydacz z KPRP powiedział, czy pojawi się na niej Karol Nawrocki.

Marcin Przydacz w okularach, z brodą, w granatowym garniturze i krawacie w białe wzory, siedzący w pomieszczeniu, prawdopodobnie podczas spotkania. O sporze z Zełenskim i braku zaproszenia dla Nawrockiego przeczytasz na naszym portalu.
Autor: JACEK DOMINSKI/ East News

Kilka dni temu prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego, który w 2023 roku otrzymał z rąk prezydneta Andrzeja Dudy, Wołodymyr Złenskim. To odpowiedź na niedawną decyzję prezydenta Ukrainy o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA". Pokłosiem decyzji było oświadczenie przez ukraińskiego prezydneta, że order zwróci. Faktycznie, odznaczenie zostało przekazane do Polski. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że odznaczenie zostało w poniedziałek (22 czerwca) odebrane w Kancelarii Prezydenta RP i trafił do depozytu Biura Odznaczeń i Nominacji.

CZYTAJ: Zełenski odsłania karty! Przed odesłaniem Orderu Orła Białego miał proponować Nawrockiemu spotkanie

Cała sprawa zbiegła się z planowaną za kilka dni konferencją w Gdańsku, w czasie której ma być dyskutowana kwestia odbudowy Ukrainy. Polscy przedsiębiorcy spodziewają się między innymi podpisania umowy między Bankiem Gospodarstwa Krajowego a Komisją Europejską na modernizację mniejszych ukraińskich miast. Marcin Przydacz pytany o to, czy na konferencji pojawi się Karol Nawrocki przyznał, że prezydent nie otrzymał zaproszenia na to wydarzenie.

Przydacz przyznał, że według jego wiedzy na wydarzenie zaproszenia do partnerów zagranicznych wspólnie wystosowywali premier Polski Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski: - (...) prezydent nie został zaproszony, więc (..) nie wybiera się na imprezę, na którą nie został zaproszony przez pana premiera Donalda Tuska. Nie wybiera się też żaden z podległych mu urzędników z uwagi na brak zaproszeń - przekazał prezydencki minister.

Zdaniem Marcina Przydacza, w poprzednich edycjach konferencja miała charakter „zbierania pieniędzy dla Ukrainy”. Szef BPM wyraził nadzieję, że podczas tegorocznego wydarzenia Tusk skoncentruje się na „interesie Polski, aniżeli tylko na zbieraniu pieniędzy dla Wołodymyra Zełenskiego”.

Jednocześnie minister wyraził nadzieję, że w przyszłości uda się polsko-ukraińskie relacje budować w oparciu o „nieco inne komentarze, słowa i być może o nieco inne wartości”. - Jeśli ktoś chce być częścią Zjednoczonej Europy, to ja na miejscu ukraińskich polityków raczej zabiegałbym o sympatię Polski i Polaków, polskiego społeczeństwa, a nie ich obrażał - dodał minister Przydacz.

Krytycznie odniósł się też do „część polskiego establishmentu liberalno-lewicowego”, który jego zdaniem: - (...) jak tylko można zaatakować swoje własne państwo i swojego własnego prezydenta, niestety zawsze to robią - ocenił surowo. 

ROBERT BIEDROŃ MOCNO: Nawrocki WYWALA STOLIK! Mamy najgorsze relacje z Ukrainą w całej UE!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki