Przeprowadzenie wyboru nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego wiąże się bezpośrednio z zakończeniem 9-letniej kadencji sędziego Justyna Piskorskiego, co nastąpi 18 września 2026. W harmonogramie prac parlamentarnych, po wakacyjnym odpoczynku, przewidziano do tego czasu dwa posiedzenia Sejmu: pierwszy wyznaczono na 2–4 września, natomiast drugi zaplanowano dokładnie w dniach 16–18 września. Według wstępnych założeń porządek pierwszego powakacyjnego posiedzenia może zostać poszerzony o punkt dotyczący wyłonienia nowego członka TK.
Polska Agencja Prasowa zapytała marszałka Sejmu, czy podjęto już ostateczną decyzję w sprawie terminu głosowania nad obsadzeniem wakatu. Włodzimierz Czarzasty poinformował, że formalne rozstrzygnięcie jeszcze nie zapadło, jednak sam jednoznacznie opowiada się za sfinalizowaniem tej procedury podczas najbliższego, pierwszego września bloku obrad.
- Ja raczej będę rekomendował, żeby to było na pierwszym (posiedzeniu, przyp. red.), żeby ten temat (wyboru sędziego TK, przyp. red.) zamykać, a nie czekać. Uważam, że wszystko zostało w tej sprawie powiedziane, nie spodziewam się, żeby pojawiły się jakieś nowe argumenty - powiedział Czarzasty.
Czyli jego zdaniem dyskusja w tym temacie została już wyczerpana i trudne byłoby przedstawienie jakichkolwiek nowych argumentów czy okoliczności, które mogłyby wpłynąć na przebieg procesu decyzyjnego.
Do Sejmu wpłynęły dotychczas dwie oficjalne zgłoszenia kandydatur na sędziego TK. Klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej zgłosił Macieja Berka, byłego ministra odpowiedzialnego za nadzór nad realizacją polityki rządowej. Z kolei klub Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny zdecydował się na zgłoszenie prof. Artura Kotowskiego.
Procedura wymaga, aby zanim doszłoby do ostatecznego głosowania nad wyborem sędziego, obie zaprezentowane kandydatury zostały poddane szczegółowej analizie oraz zaopiniowane przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka.