- Nauczyciele z ZNP zapowiadają wielki protest pod Kancelarią Premiera 31 sierpnia, tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, w obliczu braku postępów w rozmowach z rządem.
- Związek domaga się nowego, stabilnego systemu wynagradzania, powiązanego z przeciętną krajową płacą, oraz natychmiastowej 15-procentowej podwyżki jako pierwszego kroku.
- Sprawdź, dlaczego rozmowy utknęły w martwym punkcie i co to oznacza dla przyszłości edukacji w Polsce.
ZNP nie odwołuje protestu. Nauczyciele stawią się przed KPRM
Związek Nauczycielstwa Polskiego podtrzymuje zapowiedź manifestacji w Warszawie. Protest ma odbyć się 31 sierpnia, czyli dzień przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.
Prezes ZNP Sławomir Broniarz zapewnia, że decyzja w tej sprawie się nie zmieniła.
– Nasz protest pozostaje aktualny. Odbędzie się 31 sierpnia przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów – mówi w rozmowie z „Faktem”.
Związkowcy nie ukrywają rozczarowania tempem rozmów z rządem. Broniarz przekonuje, że od czerwcowego spotkania z przedstawicielami władz niewiele się wydarzyło.
– Poza spotkaniem 24 czerwca, podczas którego mówiłem, że jeśli państwo nie będzie inwestować w nauczycieli, to znajdziemy się na równi pochyłej, to od tamtej pory właściwie nic się nie wydarzyło. Nie ma rozmów ani dyskusji. W jednej z telewizji pani minister Nowacka zapowiedziała około 11-procentowe podwyżki, ale mam wrażenie, że była to bardziej medialna zapowiedź niż konkretna propozycja odpowiadająca rzeczywistej sytuacji – mówi Sławomir Broniarz.
Nauczyciele chcą nowego systemu wynagrodzeń
Sednem sporu nie jest jednak wyłącznie wysokość przyszłorocznej podwyżki. ZNP od dawna domaga się trwałego powiązania nauczycielskich pensji z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.
Zdaniem związku pozwoliłoby to skończyć z coroczną walką o wysokość podwyżek.
– Bardzo zależy nam na powiązaniu systemu wynagradzania nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w kraju. Uważamy, że byłoby to rozwiązanie modelowe i docelowe. Aby jednak dojść do tego poziomu, proponujemy stopniowe zmniejszanie obecnej różnicy. 15-procentowa podwyżka byłaby jednym z etapów dochodzenia do tego rozwiązania, przy założeniu, że cały proces mógłby zostać rozłożony na dwa-trzy lata – podkreśla szef ZNP.
Związek zwraca też uwagę na los obywatelskiej inicjatywy „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Według Broniarza od blisko dwóch lat nie ma w Sejmie oczekiwanego postępu w tej sprawie. Prezes ZNP przypomina także deklaracje składane przed wyborami przez Koalicję Obywatelską.
– Trzeba też pamiętać, że Koalicja Obywatelska szła do wyborów, deklarując pełną akceptację rozwiązania proponowanego przez związek – mówi.
MEN zapowiada zmiany w płacach nauczycieli
Ministerstwo Edukacji Narodowej zapewnia, że prace nad zmianą zasad wynagradzania nauczycieli trwają. Rzeczniczka MEN Ewelina Gorczyca informowała w lipcu PAP, że „MEN konsekwentnie pracuje nad wypracowaniem trwałego mechanizmu kształtowania wynagrodzeń nauczycieli”. Resort chce odejść od sytuacji, w której wysokość podwyżek jest przedmiotem nowych negocjacji przy każdym kolejnym budżecie.
– Celem jest stworzenie stabilnego systemu powiązania wynagrodzeń nauczycieli ze wskaźnikami gospodarczymi, który zastąpi coroczne negocjacje dotyczące wysokości podwyżek – podkreślała Gorczyca.
I dodawała:
– Pracujemy nad rozwiązaniem, które będzie służyło im (nauczycielom - red.) przez lata, a nie tylko odpowiadało na potrzeby jednego budżetu.
Na razie stanowiska rządu i związkowców nie doprowadziły do odwołania demonstracji. Jeśli nic się nie zmieni, nauczyciele pojawią się przed KPRM 31 sierpnia.