- Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem PiS na premiera będzie Przemysław Czarnek, co oznacza odsunięcie Mateusza Morawieckiego, choć ten ma wrócić do rządu jako odpowiedzialny za gospodarkę.
- Eksperci oceniają, że nominacja Czarnka ma podnieść morale partii, skonsolidować jej elektorat i odzyskać wyborców, którzy odpłynęli do innych ugrupowań.
- Czarnek został przedstawiony jako energiczny polityk, który ma poprowadzić PiS do odbudowy poparcia i wzmocnić pozycję partii przed kolejnymi wyborami.
Prezes postawił na doświadczenie
Do końca nie było jasne, czy prezes PiS postawi na polityka doświadczonego, czy na nowe nazwisko. Podczas konwencji w Krakowie potwierdziły się doniesienia „Super Expressu”. – W okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną (…) musimy stworzyć nowy rząd. Jestem głęboko przekonany, że odpowiednim człowiekiem w tym momencie jest pan profesor Przemysław Czarnek – powiedział Kaczyński.
– Po prezydencie Karolu Nawrockim (43 l.) wsiadamy do tego znakomicie naoliwionego, przygotowanego polskiego pociągu szybkich prędkości, po to, żebyśmy wszyscy wygrali dla Polski. Jak słyszałem, mam być maszynistą w tym pociągu. Prezes Jarosław Kaczyński jest kierownikiem – podkreślił Czarnek podczas przemówienia.
Wyborcy PiS chcieli Morawieckiego na premiera! Czarnek miał miejsce numer dwa
Politolog Adam Traczyk ocenia, że nominacja ta ma podnieść morale partii. - Wygrana Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich i sprawność jego kancelarii zamiast dać wiatr w żagle PiS w ostatnich miesiącach raczej obnażała słabości tej partii. Nominacja Przemysła Czarnka ma pomóc przesunąć więcej medialnej i społecznej uwagi, w kierunku partii. W efekcie ma to maksymalnie zmobilizować prawicowy elektorat i odzyskać uciekinierów do obydwu Konfederacji betonując pozycję PiS jako przeciwwagi Koalicji Obywatelskiej. Przy okazji też prezes przetestuje on wierność byłego premiera Mateusza Morawieckiego, głównego wewnętrznego adwersarza Czarnka - mówi ekspert.
Czarnek przekonuje: "Lepiej zagłosuj na nas"
Z kolei socjolog, prof. Henryk Domański jest zdania, że wybrany kandydat ma skonsolidować PiS, bo to był główny mankament, który doprowadził do tego, że poparcie dla partii zmalało. - A więc Przemysław Czarnek ma przywrócić PiS na poziom powiedzmy 32–33 proc. w sondażach, a nawet większy, aby prześcignąć KO. Kandydat mówił w sobotę, że będziemy pomagać Ukraińcom, ale stawiając warunki, i określił swój stosunek do UE. Czyli dał do zrozumienia: „Nie musicie głosować na Konfederację, możecie głosować na nas” – tłumacz ekspert. - Walki frakcyjne były jednym z głównych powodów spadku notowań PiS i odpływu części wyborców do Konfederacji. Zadaniem Przemysława Czarnka ma być zakończenie tych sporów. Z drugiej strony kandydat na premiera jest w elektoracie postrzegany jako polityk silny. W sobotnim wystąpieniu Czarnek zaprezentował się jako osoba przedsiębiorcza i pełna energii, ktoś, kto skutecznie będzie realizował obietnice, które przedstawił. Ma więc doprowadzić PiS do zwycięstwa w wyborach. Pozostali kandydaci na premiera nie spełniali kluczowego kryterium, czyli zdolności do odzyskania utraconego elektoratu.
Sikorski o kandydaturze Czarnka na premiera: "Chyba w Afganistanie!"
Na wyborze Czarnka traci Mateusz Morawiecki, który, choć nie będzie premierem, może wrócić do rządu. – Będzie kierował sprawami gospodarczymi – oznajmił po konwencji Kaczyński.