W poniedziałek (9 marca) kilka minut po godzinie 6.00 z Polski wystartowały dwa kolejne samoloty Sił Zbrojnych RP realizujące zadania w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód - przekazało w serwisie X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Ich celem jest Maskat w Omanie, skąd przetransportują do kraju Polaków przebywających w rejonie Bliskiego Wschodu - wskazało DORSZ.
- Naszym priorytetem pozostaje wsparcie działań MSZ na rzecz bezpiecznego powrotu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej do kraju. Wojsko Polskie pozostaje w gotowości do niesienia pomocy obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej – wszędzie tam, gdzie jest ona potrzebna - podkreśliło Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w porannym komunikacie.
Operacja prowadzona jest w ramach polskiego kontyngentu wojskowego utworzonego decyzją prezydenta na wniosek premiera. Całością działań dowodzi Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, natomiast siły i środki do operacji zostały wystawione przez Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Rzecznik DORSZ komentuje loty po Polaków
- Kilka minut po godzinie 6:00 był kolejny wylot dwóch samolotów z pierwszej bazy lotnictwa transportowego z Warszawy. I dzisiaj około 24:00 spodziewany jest ich powrót z ponad 100 pasażerami na pokładzie. My skupiamy się na planowaniu naszych lotów. Wszystkie pytania na temat lotów wspomaganych przez polskie linie lotnicze należy kierować do do MSZ-u - przekazał w rozmowie z radiem ESKA rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski.
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych nadzoruje i organizuje ich przejazd do do stolicy Omanu, do Maskatu, skąd zostaną zabrani na pokład naszych wojskowych samolotów boeingów 737. Wszystko zależy od sytuacji na lotnisku, od tempa odprawy pasażerów, natomiast nasze samoloty będą w gotowości do dwóch godzin po przylocie, żeby wrócić drogą powrotną, żeby jak najszybciej też do Polski wrócić z naszymi rodakami - dodał rzecznik.
Samoloty lecą po Polaków
Przypomnijmy, że w czwartek w nocy dotarły do Polski dwa samoloty Sił Powietrznych RP, które specjalnym lotem medycznym ewakuowały z Omanu 110 Polaków potrzebujących wsparcia medycznego. Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje loty w regionie.
Polacy ewakuowani z Bliskiego Wschodu
W niedzielę (8 marca) odbyła się konferencja wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego i wiceszefa MON Cezarego Tomczyka po kolejnym spotkaniu zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie. Szef MSZ relacjonował, że w nocy z soboty na niedzielę dotarła grupa Polaków ewakuowanych z Kataru.
Wskazał, że przedostali się oni najpierw konwojem autokarowym do Arabii Saudyjskiej, a stamtąd trzy samoloty zabrały ich do Polski. Jak podał, były to 282 osoby. - Łącznie Bliski Wschód opuściło już na tę chwilę 7160 naszych obywateli, w tym lotami komercyjnymi 6769, a rządowymi 391. Z kolei dziś planowany jest przylot do Polski kolejnych 1570 naszych obywateli - podsumował minister Sikorski.