Białoruś dostała zaproszenie na spotkanie Rady Pokoju. Ale nie wydano im wiz

2026-02-19 21:23

Choć Białoruś dostała zaproszenie do Rady Pokoju, to ich obecność na pierwszym posiedzeniu w Waszyngtonie okazała się... dosyć trudna. Białoruskie MSZ poinformowało, że nie otrzymało wiz do USA.

Aleksandr Łukaszenka

i

Autor: Shutterstock/ Shutterstock
  • Białoruś twierdzi, że jej delegacja nie otrzymała wiz na posiedzenie Rady Pokoju w Waszyngtonie.
  • MSZ Białorusi wyraziło oburzenie i zakwestionowało sens rozmów o pokoju w tej sytuacji.
  • Łukaszenka miał zgodzić się na udział w Radzie Pokoju na zaproszenie USA.
  • Polskę na posiedzeniu reprezentował Marcin Przydacz w charakterze obserwatora.

Białoruś oskarża USA o brak wiz na Radę Pokoju

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi wystosowało komunikat, w którym informuje, że Alaksandr Łukaszenka otrzymał zaproszenie na posiedzenie Rady Pokoju w Waszyngtonie. W wydarzeniu miał uczestniczyć szef białoruskiej dyplomacji, Maksim Ryżankou. Jak podkreśla resort, strona białoruska nie otrzymała jednak wiz.

W oświadczeniu czytamy, że mimo poinformowania strony amerykańskiej o planowanym udziale Ryżankoua i dopełnieniu wszelkich niezbędnych formalności, wizy nie zostały wydane.

MSZ Białorusi wściekłe na USA

MSZ Białorusi w swoim oświadczeniu stawia pytanie: „W tej sytuacji zasadne jest pytanie – o jakim pokoju i jakich krokach mówimy, skoro organizatorzy nie są w stanie nawet dopełnić podstawowych formalności, byśmy mogli wziąć udział [w spotkaniu Rady - dop. PAP]?”.

Alaksandr Łukaszenka, sprawujący władzę na Białorusi od 1994 roku, wyraził zgodę na przystąpienie do Rady Pokoju w styczniu. Zaproszenie wystosowane przez USA miało być krokiem w kierunku normalizacji stosunków, obejmującej m.in. zwolnienie więźniów politycznych przez Mińsk.

Warto przypomnieć, że prezydent USA, Donald Trump, określił Łukaszenkę mianem „bardzo szanowanego” przywódcy.

Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju

Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, zainicjowanej przez Donalda Trumpa, odbyło się w czwartek w Waszyngtonie. Wzięli w nim udział przedstawiciele 49 państw, z których większość miała status obserwatora.

Wśród krajów reprezentowanych na szczeblu głowy państwa lub szefa rządu znalazły się m.in. Argentyna, Bahrajn, Katar, Kazachstan, Indonezja, Albania, Egipt, Węgry, Rumunia, Armenia i Kambodża. Polskę reprezentował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, również w charakterze obserwatora.

Polityka SE Google News
DR BARTOSZEWICZ PROPONUJE RADĘ POKOJU, ŁAZIENKI I SYPIALNI.
Quiz. Donald Trump: fakty i fake newsy. Sprawdź, czy prezydent USA da się lubić
Pytanie 1 z 10
Zanim został prezydentem, Donald Trump nigdy nie pełnił żadnej funkcji publicznej.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki