- Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreśla znaczenie programu SAFE dla modernizacji polskiej armii.
- Senat wprowadził poprawki do ustawy SAFE, zwiększając transparentność i mechanizmy antykorupcyjne.
- Priorytety MON to rozwój zdolności dronowych, antydronowych oraz precyzyjnych uderzeń na dalekie dystanse.
Rząd widzi w SAFE szansę na modernizację polskiej armii
Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z PAP, AFP i dpa zaznaczył, że program SAFE skupia wszystko, co jest obecnie najważniejsze dla polskiej armii. Inicjatywa ta ma na celu zapewnienie środków na pilne potrzeby obronne, a jej wdrożenie jest kluczowe dla modernizacji wojska.
Wicepremier wyraził zadowolenie z poprawek, które Senat przyjął wraz z ustawą wdrażającą program. Poprawki te przewidują, że wydatki związane ze spłatą i obsługą bankową pożyczki SAFE nie będą wliczane do minimalnego limitu wydatków na obronność. Dodatkowo, wprowadzają one obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej wykorzystywania środków. Ustawa ta, po poprawkach, ponownie trafi do Sejmu.
Czy poprawki do SAFE były uzgadnianie z prezydentem?
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że poprawki zaproponowane przez Senat czynią ustawę „bardzo transparentną” i wzmacniają wszystkie możliwe mechanizmy antykorupcyjne. Rząd dąży do tego, aby środki z SAFE były wykorzystywane w sposób efektywny i uczciwy, minimalizując ryzyko nadużyć.
Szef MON zapytany został, czy poprawki zgłoszone do ustawy o SAFE uzgodnione zostały z Kancelarią Prezydenta i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.
– One wynikają z naszej wrażliwości. A jeżeli są też zgodne z tym, co było wynikiem rozmów na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego czy dyskusji na komitetach bezpieczeństwa, dyskusjach parlamentarzystów, BBN, to jak najbardziej mogę się z tego ucieszyć, że znaleźliśmy wspólne mianowniki – powiedział.
"Niezależnie od tego, czy ustawa będzie miała poparcie prezydenta, SAFE okaże się sukcesem"
Zapytany, czy można już mówić o sukcesie ustawy, Kosiniak-Kamysz ocenił, że niezależnie od tego, czy ustawa uzyska poparcie prezydenta, program SAFE okaże się sukcesem.
– Sukcesem jest już wprowadzenie tego mechanizmu w Europie i pierwszy raz Unia Europejska zaczęła wydawać pieniądze na zbrojenia. To jest sukces polskiej prezydencji, sukces Polski i polskiego kierunku myślenia – podkreślił minister obrony.
Szef MON zwraca się do prezydenta. "myślę, że podejmie jedyną słuszną decyzję"
Minister obrony zwrócił uwagę, że mechanizm SAFE wspiera głównego sojusznika Polski w NATO – Stany Zjednoczone, ale są nim też zainteresowane inne państwa Sojuszu, takie jak Turcja.
– Myślę, że jak prezydent [Karol Nawrocki - dop. red.] podejmie jedyną możliwą słuszną decyzję i nie ulegnie jakimś podszeptom tych, którzy źle życzą polskiej armii, to na pewno część tych potrzeb będziemy mogli zrealizować – powiedział wicepremier.
Ponadto – podkreślił – SAFE nie zablokuje zakupów dokonanych w innych częściach świata, na co zwracali uwagę m.in. politycy opozycji. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, argumenty drugiej strony jednak są nie do wyjaśnienia.
- Nie jesteśmy idiotami, żeby proponować projekty, które nie są, w ocenie rządu, dobrymi projektami, nie są projektami korzystnymi dla finansów publicznych, dla bezpieczeństwa, dla rozwoju gospodarczego - podkreślił.
Przyjęta w czwartek z poprawkami przez Senat ustawa zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.