- Aleksander Kwaśniewski sugeruje, że obecna sytuacja wojenna na Ukrainie wymaga "dramatycznych decyzji", które mogą być trudne, ale konieczne.
- Były prezydent wskazuje na możliwość rozejmu na obecnej linii frontu oraz hipotetycznej wymiany terytoriów jako potencjalnych rozwiązań konfliktu.
- Kwestia statusu okupowanych terytoriów, w tym Krymu, mogłaby zostać odłożona w czasie, aż do możliwości przeprowadzenia uczciwych referendów.
- Jakie są pełne implikacje tych propozycji i czy mogą one doprowadzić do trwałego pokoju? Dowiedz się więcej w artykule.
Aleksander Kwaśniewski podkreśla, że obecna sytuacja wojenna wymaga "dramatycznych decyzji". Według niego, niektóre rozwiązania, choć bolesne, mogą zostać zaakceptowane przez opinię publiczną, jeśli zostaną odpowiednio przedstawione. Jednym z rozważanych scenariuszy jest rozejm na obecnej linii frontu. Kwaśniewski uważa, że takie rozwiązanie mogłoby być do zaakceptowania dla Ukrainy.
- Myślę, że dla Ukrainy i dla Zełenskiego byłoby do przyjęcia to, że rozejm jest na linii obecnie walk – stwierdził były prezydent.
Wymiana terytoriów jako opcja
Były prezydent poruszył również kwestię wymiany terytoriów. W ramach tego scenariusza, Rosjanie mieliby wycofać się z części okupowanych obszarów, w zamian za oddanie im przez Ukraińców terenów w regionie donieckim.
Polacy chcą nowej partii politycznej w Sejmie? Jasny sygnał
Kwaśniewski odniósł się także do długoterminowego statusu terytoriów okupowanych przez Rosję, w tym Krymu. Sugeruje on, że kwestia ta mogłaby zostać odłożona na przyszłość.
- To co znowu Amerykanie chcieliby zrobić, tylko jakby przekłada sprawę na kolejne 20 lat, 30 lat, kiedy na tyle się uspokoi to wszystko, że będzie można przeprowadzić uczciwe referenda, bo przecież te, które były zrobione przez Putina, uczciwe nie były. I one zadecydują o przyszłości tych, tych terytoriów od Krymu, od Krymu poczynając – mówił Kwaśniewski.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Aleksander Kwaśniewski: