Prokuratura Okręgowa w Lublinie oficjalnie poinformowała o wszczęciu postępowania w sprawie niedopełnienia obowiązków wynikających z ustawy o ochronie informacji niejawnych. Dotyczy to funkcjonariuszy publicznych z Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którzy mieli dopuścić do udziału w posiedzeniu RBN osobę nieuprawnioną. Posiedzenie miało charakter niejawny i było oznaczone klauzulą „zastrzeżone”, co oznacza, że dostęp do informacji na nim prezentowanych jest ściśle regulowany. Ujawnienie takich informacji mogłoby narazić na szkodę interes publiczny, a czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3. Decyzja o wszczęciu śledztwa zapadła po szczegółowej analizie materiału dowodowego przekazanego do prokuratury oraz po przesłuchaniu Ministra – Członka Rady Ministrów Koordynatora Służb Specjalnych, który był zawiadamiającym w tej sprawie.
Sławomir Cenckiewicz bez poświadczeń?
W środę Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Skargi dotyczyły wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, które uchyliły decyzję o cofnięciu obecnemu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa. Te poświadczenia są kluczowe, gdyż uprawniają do dostępu do informacji niejawnych. Sąd nie przychylił się jednak do wniosku Cenckiewicza o umorzenie kontrolnego postępowania sprawdzającego, pozostawiając to w gestii odpowiedniego organu. W reakcji na to orzeczenie, sam Sławomir Cenckiewicz stwierdził, że stanowi ono dowód, iż „nigdy nie utracił dostępu do informacji niejawnych”.
Zobacz: Dantejskie sceny w Sejmie! Posłowie PiS przynieśli wymowne banery, Trela nie wytrzymał
Innego zdania jest jednak Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Jak zauważył, wyrok NSA wcale nie oznacza, że Cenckiewicz automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych. - Wprost przeciwnie. Kontrolne postępowanie sprawdzające musi być prowadzone zgodnie ze wskazówkami sądów – podkreślił.
Do całej sprawy odniósł się również gen. bryg. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), która prowadziła postępowanie w sprawie poświadczeń Cenckiewicza. W rozmowie z PAP gen. Stróżyk wyjaśnił, że wyrok NSA „oznacza tyle, że musimy zastosować się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego”, który uchylił decyzję SKW dotyczącą odebrania poświadczeń szefowi BBN. Szef SKW podkreślił jednak, że wyrok nie unieważnił, a jedynie uchylił decyzję SKW.
Sprawdź: Czarzasty złożył bardzo poważną obietnicę. Chodzi o małżeństwa jednopłciowe
Zupełnie odmienne stanowisko prezentuje szef prezydenckiej kancelarii, Zbigniew Bogucki. We wpisie na platformie X, Bogucki określił wyrok NSA jako „całkowitą klęskę rządowej machiny propagandy oraz kłamstwa z twarzą ORMOwca”. Dodał również, że „takim samym blamażem zaślepionego nienawiścią rządu bezprawia, zakończy się sprawa z zawiadomienia ABW dot. dopuszczenia szefa BBN do udziału w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego oraz inne postępowania hurtowo wszczynane tylko i wyłącznie z politycznej, chorej zajadłości, bez żadnych podstaw prawnych”.
RBN ws. SAFE
Rada Bezpieczeństwa Narodowego, zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego 11 lutego br., dotyczyła między innymi pożyczki z programu SAFE. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak jeszcze w lutym zapowiedział kontrolę ABW w związku z udziałem w niej Sławomira Cenckiewicza. Agencja, jako służba odpowiedzialna za ochronę informacji niejawnych, miała za zadanie sprawdzić, czy doszło do złamania przepisów przy organizacji spotkania. Według służb, jak wielokrotnie wyjaśniał rzecznik Dobrzyński, szef BBN Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych ze względu na trwające postępowanie sądowo-administracyjne. Z tego powodu nie mógł zostać dopuszczony w jakimkolwiek trybie – nawet jednorazowej zgody – na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności. Poświadczenie bezpieczeństwa, które jest niezbędne do dostępu do informacji niejawnych, zostało cofnięte Cenckiewiczowi w lipcu 2024 r. przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Po jego skardze sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 17 czerwca ub.r. uchylił tę decyzję. Kancelaria premiera 5 sierpnia ub.r. wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA, gdzie sprawa nadal się toczy.
Przeczytaj: Victor Orban w końcu zabrał głos po klęsce! Poruszające słowa o "bólu i pustce"
Sławomir Cenckiewicz utrzymywał, że „dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych na podstawie poświadczeń bezpieczeństwa wydanych przez SKW” posiada. Powoływał się przy tym na wspomniany wyrok WSA z 17 czerwca 2025 r. Wskazywał również, że niezależnie od tego, jako kierownik jednostki organizacyjnej, czyli Biura Bezpieczeństwa Narodowego, posiada dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” na mocy ustawy o ochronie informacji niejawnych. Ta prawna zawiłość dodaje sprawie dodatkowej pikanterii i skomplikowania.