- Publicysta Krzysztof Stanowski wywołał oburzenie i poczucie zagrożenia wśród pracowników Krajowej Administracji Skarbowej swoimi obraźliwymi i poniżającymi wypowiedziami pod adresem urzędniczki, która nałożyła mandat na pizzerię.
- W wyniku tych wypowiedzi pracownicy KAS czują się zastraszeni i obawiają się wykonywania swoich obowiązków służbowych, a bezpośrednio dotknięte funkcjonariuszki odmówiły kontaktu z mediami z obawy o własne bezpieczeństwo.
- W odpowiedzi na sytuację, dyrekcja Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku złożyła zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a KAS wydała oświadczenie stanowczo broniące swoich funkcjonariuszy przed personalnymi atakami.
Punktem zapalnym dla dyskusji stała się interwencja urzędniczki Urzędu Skarbowego w Gdańsku, której efektem było nałożenie mandatu w wysokości 2,5 tys. zł na właściciela pizzerii. Powodem było zakwestionowanie przez skarbówkę stawki podatku VAT zastosowanej do pizzy z owocami morza. Zgodnie z ustaleniami, danie zawierające krewetki powinno być objęte stawką 23 proc., a nie 8 proc., jak pierwotnie naliczył lokal. Krzysztof Stanowski, komentując tę sytuację, w swoim nagraniu na Kanale Zero, użył wobec urzędniczki ostrych i obraźliwych słów.
Przewodnicząca Międzyzakładowego Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w Krajowej Administracji Skarbowej, Agata Jagodzińska, podkreśliła, że krytyka ze strony związków nie odnosiła się do merytorycznej oceny samej interwencji urzędniczej, lecz do formy wypowiedzi Krzysztofa Stanowskiego.
- Ty babo głupia, wredna, babsko obrzydliwe [...]. Ciebie to powinni trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik - mówił.
Zdaniem Agaty Jagodzińskiej takie słowa nie mają nic wspólnego z rzeczową krytyką działań skarbówki.
- Są natomiast wypowiedzią poniżającą, godzącą w godność konkretnego pracownika oraz wszystkich osób wykonujących służbę publiczną – stwierdza działaczka związkowa.
Skutki dla pracowników KAS
Bezpośrednio dotknięte atakiem słownym zostały dwie funkcjonariuszki, które brały udział w kontroli. Jak poinformował portal WP, kobiety, czując się "zaszczute hejtem", odmówiły kontaktu z mediami, decydując się na zachowanie anonimowości z obawy o własne bezpieczeństwo. Takie zachowanie nie zaskakuje Agaty Jagodzińskiej, która zauważa szerszy problem w całej instytucji.
Prof. Marek Migalski bezlitośnie ocenił Karola Nawrockiego! „Element destrukcyjny dla państwa”
- Wielu pracowników KAS przyznaje, że obecnie czują się zastraszeni i obawiają się wykonywania czynności służbowych w terenie. Jest to dla nas wszystkich bardzo przykra i niepokojąca sytuacja – komentuje Jagodzińska w rozmowie z WP.
W odpowiedzi na zaistniałą sytuację, dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku podjął kroki prawne, kierując do Prokuratury Regionalnej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wniosek ten zawierał prośbę o objęcie czynu ściganiem z urzędu. Krajowa Administracja Skarbowa wydała również oficjalne oświadczenie, stanowczo broniąc swoich pracowników i ich działań.
- Stanowczo sprzeciwiamy się wszelkim przejawom szykanowania, obrażania, pomawiania lub publicznego atakowania funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, którzy wykonują swoje obowiązki zgodnie z obowiązującym prawem i w interesie publicznym – czytamy w komunikacie KAS. - Tego rodzaju personalne ataki, obraźliwe insynuacje i próby publicznego napiętnowania funkcjonariuszy oraz pracowników państwowych nie mają nic wspólnego z merytoryczną debatą i przekraczają granice debaty publicznej - dodano.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Krzysztof Stanowski: