- Victor Orban po 16 latach stracił władzę na Węgrzech.
- Po kilku dniach milczenia polityk w końcu zabrał głos.
- W emocjonalnym wywiadzie mówił o swoich powyborczych odczuciach.
W wyborach parlamentarnych (12 kwietnia 2026 roku) TISZA Petera Magyara zdobyła większość konstytucyjną, która wynosi 133 mandaty w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Obecnie, po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów, ugrupowanie to ma 137 miejsc w parlamencie, koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem Orbana - 56, a skrajnie prawicowy Mi Hazank - sześć. – Skala porażki jest znaczna. Jeśli chodzi o konsekwencje, to nie chodzi tylko o konieczność wymiany jednej czy dwóch osób – ocenił Victor Orban w rozmowie przeprowadzonej w programie "Patriota". W jego ocenie prawica na Węgrzech "nie może dalej funkcjonować tak, jak dotychczas" i potrzebuje "całkowitej odnowy".
Zobacz: Kim jest Péter Magyar? Była żona oskarżała go o paskudne rzeczy! Miał sekstaśmę
Orban w wywiadzie wziął odpowiedzialność za porażkę jako przewodniczący Fideszu. Jak zaznaczył, rozpoczął już proces odnowy w partii, zamierzając m.in. zwołać kongres w celu wybrania nowego kierownictwa. Według niego proces odnowy prawicy może zakończyć się pod koniec lata lub na początku jesieni. JDodał przy tym, że kampania jego partii opierała się na założeniu, że frekwencja w wyborach parlamentarnych, które miały miejsce w niedzielę, będzie podobna do tej z wcześniejszych głosowań. Jak się okazało, frekwencja była rekordowa i osiągnęła prawie 80 proc.
Sprawdź: Wybory na Węgrzech. Peter Magyar zabrał głos po zwycięstwie Tiszy
– W niedzielę (kiedy ogłoszono częściowe wyniki) był to tylko ból, w poniedziałek dołączyła do niego pustka – powiedział przejmująco. – Próbuję dojść do siebie po tym szoku – dodał, choć przyznał, że "po porażce, zamiast poczuć się starszy, nagle poczułem się młodszy; ten ból wyzwolił we mnie ogromną energię". Jak ocenił, czas pokaże, czy głos kilku milionów Węgrów oddanych na partię TISZA to była dobra decyzja. – Nigdy nie będziemy kibicować przeciwko własnemu krajowi – podkreślił. Orban skrytykował też apel swego przeciwnika pod adresem prezydenta Tamasa Sulyoka, aby ten zrezygnował ze stanowiska. Na Węgrzech prezydenta wybiera parlament, a Sulyok został wybrany na stanowisko głowy państwa głosami koalicji Fidesz-KDNP.
Galeria poniżej: Oto żona Viktora Orbana