- W 2020 roku w Polsce odbywały się wybory prezydenckie.
- O drugą kadencję walczył w niej Andrzej Duda.
- Jego głównym rywalem był Rafał Trzaskowski.
- Wyniki I tury mogły być dla fanów włodarza stolicy zaskakujące.
Polska przeprowadziła wybory prezydenckie 28 czerwca 2020 roku. Data ta została ustalona w następstwie niemożności zorganizowania pierwotnie zaplanowanych wyborów na 10 maja tego samego roku, co było bezpośrednią konsekwencją pandemii COVID-19. W tej sytuacji Państwowa Komisja Wyborcza podjęła uchwałę, w której zinterpretowała brak możliwości głosowania jako sytuację analogiczną do braku zgłoszonych kandydatów. Wszyscy kandydaci, którzy byli już formalnie zarejestrowani na odwołane wybory z 10 maja, uzyskali prawo do udziału w nowych wyborach bez konieczności ponownego zbierania wymaganych kodeksem wyborczym 100 tysięcy podpisów poparcia.
Zobacz: Żurek podjął decyzję ws. żony Boguckiego. "To jest po prostu podłe"
Tymczasem w połowie maja Platforma Obywatelska postanowiła "wymienić" swojego kandydata w wyścigu na urząd prezydenta RP. Zamiast Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, w szranki z innymi kandydatami stanął Rafał Trzaskowski. W ostatnim w tamtym czasie sondażu prezydenckim dla „Super Expressu” kandydatka PO miała poparcie na poziomie 10,49 proc. i był to dopiero czwarty wynik, bez szans na wejście do II tury wyborów.
Sprawdź: Burza w sieci po słowach Donalda Tuska. Przesadził?
Ostatecznie w szranki stanęło 11 kandydatów. Frekwencja wyborcza w I turze wyniosła 64,51%. Łącznie oddano 19 483 760 głosów. Zdecydowanymi liderami tej fazy rywalizacji okazali się Andrzej Sebastian Duda oraz Rafał Kazimierz Trzaskowski. Prezydent Andrzej Duda uzyskał największe poparcie, zdobywając 8 450 513 głosów, co przełożyło się na 43,50% wszystkich oddanych ważnych głosów. Za nim uplasował się Rafał Trzaskowski, którego poparło jednak znacznie mniej, gdyż 5 917 340 wyborców, co stanowiło 30,46%. Strata ponad 13% mogła dawać do myślenia!
Na trzecim miejscu znalazł się Szymon Franciszek Hołownia, uzyskując 2 693 397 głosów, czyli 13,87%. Jego wynik, choć wyraźnie niższy od czołowej dwójki, był jednak znaczący i świadczył o pewnym poparciu dla kandydata spoza głównych partii. Kolejnym w stawce był Krzysztof Bosak, na którego zagłosowało 1 317 380 osób, co dało mu 6,78% poparcia. Pozostali kandydaci uzyskali poparcie poniżej 3%. Władysław Marcin Kosiniak-Kamysz zdobył 2,36% głosów (459 365), a Robert Biedroń 2,22% (432 129). Pozostała szóstka kandydatów, w tym Stanisław Józef Żółtek, Marek Jakubiak, Paweł Jan Tanajno, Waldemar Włodzimierz Witkowski i Mirosław Mariusz Piotrowski, uzyskała łącznie mniej niż 1% głosów.
Galeria poniżej: Trzaskowski z żoną spali między fotelami w busie na podłodze. "Nie zawsze jest idealnie"
Rozwiąż też nasz test z 2020 roku, który miał wskazać, na którego z kandydatów powinieneś oddać głos w II turze.