- Zwrot akcji ws. listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego
- Prokuratura złożyła zażalenie na decyzję sądu.
- Odwołanie od decyzji, jaką w ubiegłą środę wydał sąd, zostało już wysłane.
Warszawski sąd wydał 30 września list żelazny Marcinowi Romanowskiemu, byłemu wiceszefowi Ministerstwa Sprawiedliwości z okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja ta jest nieprawomocna, a śledczy natychmiast zapowiedzieli zamiar złożenia zażalenia. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skomentował sprawę, wyrażając zaniepokojenie faktem, że postanowienie wydał "tzw. neosędzia". - Nie mam wątpliwości, że prokuratura powinna żalić się na tę decyzję - mówił, tuż po jej ogłoszeniu.
Więcej: Minister Żurek zapowiada: Rozliczymy neosędziów Ziobry
W komunikacie Prokuratury Krajowej (PK) poinformowano, że prokurator z Zespołu Śledczego nr 2 skierował dziś do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, za pośrednictwem Sądu Okręgowego w Warszawie, zażalenie na wspomniane postanowienie z 30 września 2026 roku. Dotyczy ono wydania podejrzanemu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego w kontekście śledztwa w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. W swoim zażaleniu prokurator przedstawił dwa główne zarzuty: "błędu w ustaleniach faktycznych" oraz "obrazy przepisów postępowania".
Sprawdź: Donald Tusk przemówił na inauguracji roku. Takich słów nikt się nie spodziewał
Zdaniem prokuratora, sąd mylnie uznał, że przestały istnieć okoliczności wskazujące na realną obawę bezprawnego utrudniania postępowania przez Romanowskiego, a także, że podejrzany będzie przestrzegał warunków listu żelaznego. Jako argument prokurator przytoczył dotychczasowe zachowanie podejrzanego, wymieniając "jego ucieczkę z Polski na Węgry, a następnie z Węgier w nieustalonym kierunku, kwestionowanie legalności działania polskich organów oraz posługiwanie się dokumentem wystawionym na dane innej osoby."
Dodatkowo, prokuratura podkreśliła, że nie spełniono dostatecznie jednej z kluczowych przesłanek wydania listu żelaznego. Zgodnie z "art. 281 § 1 k.p.k. sąd może wydać list żelazny, jeżeli podejrzany przebywający za granicą złoży oświadczenie, że stawi się do sądu lub prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy."
W odniesieniu do wymogu "przebywania za granicą", sąd ogólnikowo stwierdził, że fakt ten wynika z "treści wniosku podejrzanego, zestawionej z informacjami dotyczącymi dotychczasowego przebiegu śledztwa". Niemniej jednak, sąd nie przedstawił żadnych konkretnych dowodów potwierdzających, że podejrzany aktualnie przebywa poza terytorium Polski.
Galeria poniżej: Rutkowski ruszył łapać Romanowskiego