Zwrot akcji w sprawie Zełenskiego w Davos! Niebawem prezydent Ukrainy spotka się z Trumpem!

2026-01-22 10:56

To już pewne: Wołodymyr Zełenski pojawi się w Davos i spotka się z Trumpem. Spory wokół Grenlandii i groźby ceł ze strony USA spowodowały opóźnienie ważnych decyzji gospodarczych dla Kijowa, ale eksperci przekonują, że Ukraina nic na tym nie traci.

Zelenski

i

Autor: Photo/ Associated Press

Trwa czwarty dzień Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Mimo wcześniejszych niepewności, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski weźmie udział w szwajcarskim szczycie, co potwierdziło jego biuro. Około godziny 8:00 samolot prezydenta Ukrainy wystartował z rzeszowskiego lotniska Jasionka. Na marginesie forum ma dojść do spotkania Zełenski–Trump, o czym informują amerykańskie media. Rzecznik ukraińskiego prezydenta przekazał, że rozmowa się zacznie około godziny 13:00 czasu lokalnego. Po niej głos ma zabrać prezydent Ukrainy. 

Zełenski na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos

Wołodymyr Zełenski mówił wcześniej, że nie podjął decyzji o udziale w Forum Ekonomicznym w Davos, powołując się na trudną sytuację w kraju po kolejnych rosyjskich ostrzałach. Dodał, że czeka na konkretne informacje w sprawie ewentualnego podpisania dokumentu o dobrobycie gospodarczym między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi. Jak podają zarówno ukraińskie, jak i światowe media, przeszkodą w szybkiej realizacji tych planów stały się spory wokół Grenlandii oraz groźby Trumpa dotyczące wprowadzenia ceł na państwa Unii Europejskiej w odpowiedzi na obronę wyspy.

"Politico", powołując się na źródła wśród ukraińskich urzędników, informuje, że właśnie ta sytuacja skłoniła prezydenta Zełenskiego do zastanowienia się, czy w ogóle powinien uczestniczyć w Światowym Forum Ekonomicznym. Z kolei "Financial Times" podaje, że w Davos miał zostać ogłoszony plan odbudowy Ukrainy o wartości 800 miliardów dolarów. Jednak z powodu rozbieżności między USA a UE w sprawie Grenlandii zatwierdzenie tzw. Planu Dobrobytu zostało odroczone.

Politolog i wiceprzewodniczący Rady Koordynacyjnej Ligi Społecznej „Ukraina–NATO” ocenia forum w Davos

- Ukraina nic nie traci na tym, że temat Ukrainy jest mniej widoczny w Davos – mówił w rozmowie z nami politolog i wiceprzewodniczący Rady Koordynacyjnej Ligi Społecznej „Ukraina–NATO”, Ihor Todorow. Zdaniem eksperta plan odbudowy Ukrainy nie zakłada na razie konkretnych działań, a ma raczej charakter protokołu intencyjnego. Jest jednak istotny z punktu widzenia dalszego wsparcia Kijowa oraz działań wizerunkowych, które mają przypominać światu o trwającej wojnie.

Ekspert dodaje, że nadzieje na wyraźne poruszenie kwestii ukraińskiej podczas forum okazały się płonne, głównie ze względu na procesy związane z kolejnymi krokami administracji Stanów Zjednoczonych, w tym w sprawie Grenlandii. Jego zdaniem temat ten jeszcze przez jakiś czas pozostanie na pierwszym planie i – mimo wcześniejszych obaw – może mieć dla Ukrainy także pozytywny wymiar.

SPRAWDŹ: Trump proponuje Radę Pokoju, a europejski kraj odmawia. Czy to początek buntu?

Jak podkreśla Todorow, obecna sytuacja stanowi swoisty test zdolności Europy i jej partnerów do zachowania jedności euroatlantyckiej. „Dalsza skuteczna pomoc dla Ukrainy będzie zależeć od pomyślnego zdania tego testu. Pojawiają się już głosy o potrzebie stworzenia własnego europejskiego systemu bezpieczeństwa, opartego m.in. na Siłach Zbrojnych Ukrainy. Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł i w dłuższej perspektywie prawdopodobnie zostanie zrealizowany. Na razie jednak wydaje się to nierealne z powodu problemów ze zrozumieniem sytuacji przez część państw europejskich. Mimo to zmiany stopniowo zmierzają w dobrym kierunku” – ocenia ekspert.

Polityka SE Google News

Co z negocjacjami ws. planu pokojowego? Ekspert: perspektyw brak

W kuluarach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos odbyły się już amerykańsko-rosyjskie rozmowy dotyczące planu pokojowego. Spotkanie wysłanników Donalda Trumpa – Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera – z przedstawicielem Władimira Putina, Kiriłłem Dmitrijewem, trwało około dwóch godzin i zostało później określone jako „pozytywne” oraz „bardzo konstruktywne”.

Witkoff twierdzi, że Putin jest gotowy do podpisania planu pokojowego, jednak jak dotąd Kreml nie skomentował tych informacji. Jeszcze dziś wieczorem, jak zapowiedział, ma wraz z Kushnerem udać się do Moskwy, żeby odbyć spotkanie z Władimirem Putinem. - Uważam, że zawęziliśmy to do jednego problemu. Omawialiśmy wiele jego wersji, co wskazuje, że jest on możliwy do rozwiązania. Jeśli obie strony naprawdę chcą go rozwiązać, to zostanie on rozwiązany – takie jest moje zdanie  - powiedział dziś wysłannik Trumpa w czasie „Śniadania ukraińskiego”.

CZYTAJ: Spór o Radę Pokoju Donalda Trumpa. MSZ kontra Pałac Prezydencki

Analogiczne rozmowy odbyły się także między delegacjami USA i Ukrainy. W Davos przebywają m.in. szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy Rustem Umierow, szef prezydenckiej frakcji Sługa Narodu Dawid Arachamia oraz szef biura prezydenta Zełenskiego, a do niedawna także były szef ukraińskiego wywiadu Kyryło Budanow. Jak poinformowali po spotkaniu, głównymi tematami były rozwój gospodarczy, odbudowa powojenna i gwarancje bezpieczeństwa. Kilka dni wcześniej ukraińscy przedstawiciele spotkali się już z Amerykanami w Miami, jednak nie ujawniono ani szczegółów rozmów, ani ewentualnych ustaleń.

Zdaniem politologa Ihora Todorowa rozmowy na linii USA–Rosja oraz USA–Ukraina nie przynoszą efektów przede wszystkim z powodu kategorycznej odmowy Moskwy wobec jakichkolwiek ustępstw. - Na tym etapie nie ma jeszcze realnego przedmiotu rozmów na najwyższym szczeblu – trwa jedynie koordynacja stanowisk – podkreśla ekspert.

Ekspert wątpi również w skuteczność ewentualnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, nawet jeśli zostałyby one podpisane ze Stanami Zjednoczonymi. Jak podkreśla, wynika to z podejścia Donalda Trumpa do prawa międzynarodowego.

- Nawet jeśli zgodzimy się na jakieś gwarancje bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi i nawet jeśli coś podpiszemy, to gdzie jest gwarancja, że zostanie to faktycznie wdrożone? Niestety, takiej gwarancji nie ma – ocenia Ihor Todorow. Politolog liczy jednak na to, że obecny „zamknięty krąg”, w którym Rosja nie godzi się na żadne ustępstwa, a stanowisko amerykańskiego prezydenta zmienia się z dnia na dzień, w końcu zostanie przerwany. Jego zdaniem kluczowa byłaby zmiana nastawienia Waszyngtonu, a być może także rosnąca presja wewnątrz Partii Republikańskiej na Donalda Trumpa.

Jak zaznacza ekspert, na razie trudno jednak dostrzec realne, pozytywne sygnały. - Nie widzimy dziś żadnych przełomów ani nawet wyraźnych perspektyw takich przełomów. Widzimy natomiast negatywne scenariusze – to nie jest już jeden czarny łabędź, ale cała ich chmara, związana z pierwszym rokiem drugiej kadencji Donalda Trumpa – mówi Todorow. Jego zdaniem tendencja ta będzie się nasilać, a rosnąca nieprzewidywalność amerykańskiej polityki niesie dla Ukrainy wyraźnie negatywne konsekwencje.

Mimo to politolog nie traci całkowicie nadziei. Wskazuje na dotychczasowe porozumienia i współpracę Ukrainy z partnerami europejskimi – m.in. z Danią oraz innymi państwami UE i NATO – które jego zdaniem powinny być kontynuowane niezależnie od zmian w Waszyngtonie.

- Pozostaję umiarkowanym optymistą. Być może nie od razu, ale z czasem ta fala napięć, która narasta od początku roku, zacznie opadać, a administracja Trumpa – a może nawet sam prezydent – dostrzeże bezsens konfrontacyjnych i chaotycznych działań – ocenia, choć przyznaje, że taki scenariusz nie jest dziś najbardziej prawdopodobny. Todorow podkreśla jednocześnie, że Ukraina nie może opierać swojej strategii wyłącznie na wsparciu zewnętrznym. - Musimy liczyć na partnerów, ale nie możemy polegać na nich w stu procentach – nawet na tych europejskich, którzy wspierają nas najbardziej konsekwentnie – zaznacza.

Zdaniem eksperta fundamentem bezpieczeństwa Ukrainy pozostają jej własne Siły Zbrojne oraz wewnętrzna jedność. Ostrzega przed eskalacją sporów politycznych i konfliktów między władzami centralnymi a samorządami, które – jak mówi – tylko osłabiają państwo w obliczu rosyjskiej agresji. - Dla zwycięstwa potrzebujemy konsolidacji – zarówno społeczeństwa, jak i władzy. Musimy maksymalnie wykorzystywać wsparcie partnerów, ale jednocześnie nie możemy biernie czekać, aż ktoś rozwiąże nasze problemy za nas – podsumowuje Todorow.

Nocna Zmiana | 2026 01 21

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki