Spis treści
Pierwsze rozprawy już za kilka tygodni?
W Trybunale Konstytucyjnym doszło do poważnych zmian. W piątek sędzia Anna Korwin-Piotrowska przejęła kierowanie instytucją i zawiesiła w obowiązkach dotychczasowego prezesa Bogdana Święczkowskiego. Teraz pojawiają się zapowiedzi, że TK może wreszcie wrócić do normalnego rozpatrywania spraw.
O przyszłości Trybunału Konstytucyjnego mówił w niedzielę w TVP Info minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak zapowiedział, pierwsze rozprawy powinny odbyć się już w ciągu kilku tygodni. Chodzi również o sprawy obywateli, które od dawna czekają na rozpoznanie.
– To jest kwestia tygodni, kiedy my będziemy mieli pierwsze rozprawy i będą rozpatrywane pierwsze sprawy merytorycznie. To jest już szybko i ja się z tego cieszę – powiedział minister.
Żurek wskazał też na pilne zadania stojące przed nowym kierownictwem TK. Jednym z nich jest przygotowanie budżetu na przyszły rok. Pozytywnie ocenił również decyzję Anny Korwin-Piotrowskiej o zwołaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału.
Żurek chce szybkiego rozpoznania wniosków o immunitety
Minister odniósł się także do wniosków o uchylenie immunitetów osobom z zawieszonego kierownictwa Trybunału. Szczególnie ostro wypowiedział się o Bogdanie Święczkowskim. Zarzucił mu, że uważa się za osobę, której nie dotyczą zwykłe zasady odpowiedzialności.
– Pan Święczkowski od dłuższego czasu uważa się za osobę w ogóle wyjętą spod prawa. Jak każdy obywatel ma odpowiadać przed niezawisłym sądem – stwierdził Żurek. Dodał, że chciałby, aby złożone przez niego wnioski zostały rozpoznane jak najszybciej.
Szef resortu sprawiedliwości bardzo krytycznie ocenił również działalność Trybunału w poprzednich latach. Jego zdaniem instytucja stała się „wydmuszką”, która miała realizować polityczne oczekiwania określonych środowisk.
Mocne słowa o nocnej wizycie Nawrockiego
Największe emocje wzbudziły jednak słowa ministra dotyczące nocnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w siedzibie TK. Do zdarzenia doszło z piątku na sobotę. Głowa państwa przerwała podróż do Senegalu i wróciła do Warszawy. Wcześniej rozmawiała z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie prezydent pojawił się w budynku Trybunału przy alei Szucha.
W internecie opublikowano nagrania z tego wydarzenia. Widać na nich, jak Nawrocki wchodzi do gmachu, przechodząc przez grupę sędziów stojących w drzwiach.
Waldemar Żurek nie krył oburzenia. Skrytykował zachowanie osób towarzyszących prezydentowi i zwrócił uwagę na sytuację funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Podziękował też policjantom za zachowanie spokoju. Zdaniem ministra samo wejście do budynku może mieć konsekwencje prawne.
– Samo jego wejście do Trybunału oceniam już w kategoriach prawnokarnych. To było naruszenie nietykalności budynku Trybunału. Jego współpracownicy zupełnie bezkarnie zachowywali się w budynku i myślę, że prokuratura musi wyciągnąć z tego tytułu konsekwencje – powiedział szef MS.
Chwilę później padły jeszcze mocniejsze słowa. Żurek podkreślił, że podziwia sędziów za to, że nie ulegli presji. Ich zachowanie określił jako heroiczną postawę wobec „bandyckiego najścia grupy z prezydentem na czele”. Minister jednocześnie zaapelował o obniżenie temperatury politycznego sporu.
Sąd Najwyższy zbierze się w trybie nadzwyczajnym
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego odbił się również na sytuacji w Sądzie Najwyższym. Na wtorek, 3 listopada, zwołano nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN.
W porządku obrad znalazły się zagrożenia dla porządku konstytucyjnego w Polsce, w tym przestrzeganie zasady demokratycznego państwa prawnego, niezależność sądów oraz prawidłowe funkcjonowanie konstytucyjnych organów państwa.
Spotkanie ma zakończyć się przyjęciem specjalnej uchwały. I prezes Sądu Najwyższego uzasadnił skrócenie standardowego, siedmiodniowego terminu powiadamiania o zgromadzeniu nadzwyczajnym charakterem sytuacji.