- Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek stanowczo skomentował zatrzymanie prezesa PKOl, Radosława P., w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto, odrzucając sugestie o politycznym tle sprawy.
- Żurek ostro skrytykował tłumaczenia Radosława P. dotyczące zakupu luksusowego zegarka za 40 tys. euro, nazywając je "absurdalnymi" i "niewiarygodnymi".
- Sprawdź, dlaczego minister sprawiedliwości kwestionuje wiarygodność prezesa PKOl i jakie nowe fakty ujawnia w kontekście głośnej afery.
Radosław P. znalazł się w centrum śledztwa dotyczącego Zondacrypto. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został w czwartek zatrzymany, a następnie przewieziony do prokuratury w Katowicach, gdzie prowadzone są z nim czynności procesowe. Zatrzymanie potwierdził minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
Przy wejściu do prokuratury Radosław P. został zapytany przez dziennikarzy, czy uważa się za ofiarę. Odpowiedział, że „bardzo dużą”, po czym dodał: „Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny”.
Żurek o Piesiewiczu: „Żadna ofiara polityczna”
Do tych słów odniósł się wieczorem Waldemar Żurek. W rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską w „Faktach po Faktach” TVN24 minister nie krył sceptycyzmu wobec wersji przedstawianej przez prezesa PKOl.
– Na pewno nie jest to żadna ofiara polityczna, wiemy, że jak zaczęły się jakieś dziwne przecieki w mediach, pan P. wyszedł sam z informacją, że jest posiadaczem bardzo kosztownego zegarka, a później się okazało, że w jakiś dziwny sposób woził raty za granicę i spłacał tego swojego darczyńcę – powiedział Waldemar Żurek.
Minister nawiązał w ten sposób do jednego z najgłośniejszych wątków dotyczących P.– zegarka Patek Philippe wartego około 40 tys. euro.
Zegarek za 40 tys. euro. Piesiewicz tłumaczył się z zakupu
Według ustaleń wspólnego śledztwa Wirtualnej Polski i TVN24 zegarek miał zostać kupiony przez Przemysława Krala, związanego z Zondacrypto. Dziennikarze opisali także kontakty Piesiewicza z Kralem i możliwe wstawiennictwo w sprawach dotyczących problemów firmy z UOKiK.
Radosław P. zaprzeczał jednak, że zegarek był prezentem. Twierdził, że kupił go z własnych pieniędzy, a Kral jedynie pomógł mu w zdobyciu konkretnego modelu. Według jego relacji pieniądze miały być przekazywane Kralowi gotówką w kilku ratach podczas kolejnych spotkań.
To właśnie te wyjaśnienia ostro ocenił Żurek.
– Wszyscy oceniają to z takim ogromnym powątpiewaniem, że to są jakieś tłumaczenia wręcz absurdalne, niewiarygodne, więc pytanie, za co ktoś komuś robi taki prezent, jeżeli to był prezent tak kosztowny, który kosztuje 40 tysięcy euro – kontynuował minister sprawiedliwości.
Radosław P. zatrzymany w sprawie Zondacrypto
Zatrzymanie prezesa PKOl jest kolejnym etapem szerokiego śledztwa dotyczącego Zondacrypto. Postępowanie prowadzone jest w związku z podejrzeniem oszustw na szkodę klientów platformy. Prokuratura informowała wcześniej o tysiącach zawiadomień od osób, które mogą mieć status pokrzywdzonych, oraz o zabezpieczeniu dużej ilości danych i sprzętu elektronicznego.
W czwartek po południu Radosław P. został doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Według informacji przekazywanych tego dnia śledczy planowali przedstawić mu zarzuty i przesłuchać go w związku ze sprawą Zondacrypto.