Afera wokół Szpitala Południowego wybuchła po ujawnieniu nieprawidłowości dotyczących pracy lekarzy i nadzoru nad placówką. Odpowiedzialność polityczna spadła na władze Warszawy, z prezydentem Rafałem Trzaskowskim na czele. W rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w RMF FM Anna Maria Żukowska nie kryła oburzenia, mówiąc, że nie tego oczekiwali mieszkańcy, bo oczekiwali po prostu jasnej odpowiedzi na pytanie, co się tam stało i co zawiodło. Jej zdaniem, zawiódł nadzór, skoro nie wykryła tego żadna komórka, żaden audyt, tylko aferę wykryli dziennikarze.
Coraz głośniej mówi się o możliwym referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy. Lewica nie podjęła jeszcze decyzji, czy poprze taki ruch, ale sama Żukowska przyznała, że wokół władz stolicy narasta fala niezadowolenia. Jak podkreśliła, sprawa Szpitala Południowego nie jest jedynym problemem warszawskiego ratusza. Wymieniała także kwestie budżetu obywatelskiego, planów miejscowych i przygotowania miasta do zmian klimatycznych. Jednocześnie zdaniem przewodniczącej klubu Nowej Lewicy, kryzys w ochronie zdrowia i afera wokół Szpitala Południowego mogą przełożyć się na wynik kolejnych wyborów. - To może być historia, która spowoduje, że wyborcy nie odnowią nie tylko Koalicji Obywatelskiej, ale też nam mandatu na rządzenie czy współrządzenie za półtora roku i to jest dla mnie martwiące - mówiła.
Sprawdź: Ależ wejście w piątek Karola Nawrockiego! Rekord wszech czasów jest jego!
Następnie wprost zaapelowała do Donalda Tuska:
- Panie premierze, trzeba się tym zająć, inaczej pan przegra wybory i nie będzie pan premierem