„Zostawcie w spokoju ukraińskie dzieci”. Widz zadzwonił do „Szkła kontaktowego”

Poruszający telefon do „Szkła kontaktowego”. Pan Mirosław ze Szczecina, który jako dziecko przeżył dramat Wołynia, zaapelował, by nie obarczać ukraińskich dzieci odpowiedzialnością za historię i politykę. Jego słowa padły po serii ataków na młodych Ukraińców w Polsce.

Dzieci w białych koszulach siedzące przy szkolnej ławce. O apelu w ich obronie przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Monika Półbratek Nowy rok szkolny rozpoczęło w tym roku ponad 15 tys. uczniów
  • Niespodziewany telefon do "Szkła kontaktowego" w TVN24 wstrząsnął widzami, gdy ocalały z Wołynia zabrał głos w obronie ukraińskich dzieci.
  • Pan Mirosław, który jako dziecko przeżył rzeź wołyńską, stanowczo zaapelował, by nie obarczać młodych Ukraińców odpowiedzialnością za historię, zwłaszcza po niedawnych atakach.
  • Sprawdź, jakie dramatyczne wspomnienia podzielił się na antenie i dlaczego jego mocny apel powinien zostać usłyszany przez każdego Polaka.

Telefon widza przerwał zwyczajowy przebieg programu „Szkło kontaktowe” w TVN24. Pan Mirosław ze Szczecina wykorzystał kilkadziesiąt sekund na antenie, by wystąpić w obronie ukraińskich dzieci mieszkających w Polsce.

– Ja jako dziecko Wołynia pozwolę sobie zaapelować co do niektórych Polaków: zostawcie w spokoju ukraińskie dzieci – powiedział.

„Co one mają z tym wspólnego?”

Mężczyzna przekonywał, że dzieci nie mogą odpowiadać za działania władz, polityków ani wydarzenia sprzed wielu lat. Zwrócił uwagę, że agresja, której doświadczą w Polsce, może pozostać w ich pamięci na całe życie.

– Co one mają wspólnego z tym, że na Ukrainie rządzą banderowcy? Czy chcecie, aby Polacy kojarzyli im się z pobiciem w tramwajach czy autobusach? – pytał na antenie.

Chwilę później pan Mirosław wrócił do własnych dramatycznych wspomnień. Opowiedział o traumie związanej z rzezią wołyńską i słowach matki, które nadal powracają do niego w snach.

– Pamięć u skrzywdzonych dzieci jest wieczna. Przez osiemdziesiąt lat moja matka odwiedza mnie w snach i płaczącym głosem woła do mnie: "synku, jesteś cały we krwi". A ja zrywam z siebie skrzepy krwi i jakieś kawałki nie mojego ciała, bo leżałem między trupami – powiedział.

Prowadzący program był wyraźnie poruszony jego relacją. Podziękował widzowi za telefon oraz apel dotyczący bezpieczeństwa ukraińskich dzieci.

Ataki na młodych Ukraińców w Polsce

Słowa pana Mirosława padły po serii głośnych incydentów wymierzonych w osoby pochodzące z Ukrainy. W Bielsku-Białej mężczyzna miał zaatakować słownie młode Ukrainki podróżujące autobusem. Wyzywał je i zarzucał im, że „wyrosły na naszych pieniądzach”. Do kolejnego zdarzenia doszło w Legnicy. Kobieta miała zaatakować troje nastolatków z Ukrainy. Według relacji jednej z pokrzywdzonych powodem agresji miało być właśnie ich pochodzenie. Obie sprawy trafiły na policję. Osoby podejrzewane o ataki mają odpowiedzieć za swoje zachowanie przed sądem.

Poniżej galeria zdjęć: Prezydent Andrzej Duda w Davos. "Ukraina musi zwyciężyć"

Polityka SE Google News
MORAWIECKI NIE MA ŚWIEŻOŚCI? "CIĄGNĄ SIĘ ZA NIM AFERY!"
Sonda
Czy w Polsce rośnie problem agresji wobec obywateli Ukrainy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki