- W Polskiej 2050 złożono wniosek o odwołanie Pawła Śliza ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego.
- Konflikty w partii nasiliły się po wyborach na przewodniczącego
- Część posłów, w tym Paweł Zalewski, Ryszard Petru i Joanna Mucha, rozważa odejście z klubu.
- Odejścia mogą być związane z walką o wpływy w zarządzie partii oraz utratą funkcji w komisjach sejmowych.
Znowu chaos w Polsce 2050. Wniosek o odwołanie szefa klubu, ten zamknął obrady
Wygląda na to, że zakończone wybory na przewodniczącego, to za mało aby uspokoić sytuację w Polsce 2050. Jak poinformowała we wtorek 10 lutego wiceszefowa partii Paulina Hennig-Kloska, na posiedzeniu klubu złożono wniosek o odwołanie Pawła Śliza ze stanowiska szefa klubu.
Jak podaje Interia miał to być skutek niechęci Pawła Śliza do podania pod głosowanie wniosku o zmianach regulaminu klubu. Według doniesień portalu po złożeniu wniosku o odwołanie przewodniczącego, Śliz miał zamknąć posiedzenie klubu.
Jak podają źródła w PAP, to efekt wewnętrznej walki o wpływy w zarządzie partii. Hennig-Kloska miała domagać się powołania na szefa klubu Mirosława Suchonia.
Szykują się odejścia w Polsce 2050
To jednak nie koniec wewnętrznych konfliktów w Polsce 2050. Jak nieoficjalnie dowiedział się PAP, najbliżej odejścia z klubu jest wiceszef MON Paweł Zalewski, który miał stwierdzić, że "Projekt Polski 2050 już nie istnieje".
Ponadto blisko odejścia z formacji mają być także Ryszard Petru, Joanna Mucha, Aleksandra Leo i Ewa Szymanowska. O ich odejściu mówiono wcześniej w kontekście wyborów na przewodniczącego partii - wyżej wymienieni politycy wspierali Hennig-Kloskę.
Źródło PAP podaje, że obecnie opuszczenie klubu wiązałoby się z utratą funkcji w komisjach sejmowych, delegacjach i dodatków finansowych, stąd na razie z partii nie odeszli. To może też utrzymać partię do końca kadencji Sejmu.
Jak z kolei podaje osoba związana z nową przewodniczącą partii Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej nie planuje usuwać ludzi z partii, ale jeśli ktoś będzie chciał odejść, to "nie będzie zatrzymywany".