- Przewodniczącą Polski 2050 została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz - ekspertka od Rosji.
- Przyszłość kierowanej przez nią partii jest niepewna, a Polska 2050 jest głęboko podzielona.
- Politolog Bartosz Rydliński zwraca uwagę na fakt, że partia jest zbyt mała aby mogła myśleć o samodzielnym starcie w wyborach.
Nowa przewodnicząca, stare podziały
Wybory nowej liderki Polski 2050 dobiegły końca, choć ich przebieg obnażył poważne napięcia w partii. Proces wyłaniania następczyni Szymona Hołowni (50 l.) pokazał wyraźny podział na dwa obozy: zwolenników ministry funduszy i polityki regionalnej, Katarzyny Pełczyńskiej‑Nałęcz oraz ministry klimatu Pauliny Hennig‑Kloski (49 l.). Pierwsze podejście do drugiej tury unieważniono z powodów proceduralnych i technicznych, co środowisko Hołowni („szymonici”) próbowało wykorzystać do ponownego otwarcia całej procedury i powrotu wicemarszałka Sejmu na stanowisko przewodniczącego. Ostatecznie jednak doszło do powtórzonej II tury, w której Pełczyńska‑Nałęcz zdobyła 350 głosów, a Hennig‑Kloska 309. Nowa szefowa ugrupowania zapowiedziała szybkie powołanie pełnego zarządu, do którego ma wejść także Hennig‑Kloska. Podkreśliła, że Polska 2050 pozostaje częścią koalicji rządowej, co miało uspokoić partnerów, obawiających się, że rozpad ugrupowania mógłby doprowadzić do przedterminowych wyborów. - Polska 2050 jest formacją wyrazistego centrum, a bez wyrazistego centrum do władzy dojdzie radykalna prawica – mówiła po ogłoszeniu wyników Pełczyńska Nałęcz.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła skład nowego zarządu Polski 2050
Zmiana lidera nie poprawi sondaży
Partia od miesięcy domaga się stanowiska wicepremiera. Minister funduszy już w listopadzie sygnalizowała, że chce rozmawiać o tym z premierem Donaldem Tuskiem, ale – jak twierdziła – od tygodni nie otrzymywała odpowiedzi. Teraz uważa, że ma „poczwórny mandat” do objęcia funkcji: decyzję klubu, Rady Krajowej, zwycięstwo w pierwszej turze i wygraną w drugiej. Zapytana, co zrobi, jeśli teki nie dostanie, odwołała się do „dobrej zasady dotrzymywania umów”, mając na myśli umowę koalicyjną. Politolog Bartosz Rydliński zwraca jednak uwagę na „szorstką przyjaźń” między Tuskiem, a Pełczyńską‑Nałęcz, co może wciąż utrudnić jej starania o tekę wicepremiera. Przyszłość samej Polski 2050 pozostaje niepewna. Partia od miesięcy notuje bardzo słabe wyniki w sondażach (2-3 proc. poparcia), a – jak podkreśla Rydliński – zmiana lidera sama w sobie nie odwróci tego trendu. - To nie jest tak, że Hołownię zastąpi Pełczyńska‑Nałęcz i nagle formacja wystrzeli w sondażach – ocenia ekspert.
- Kto by nie został przewodniczącym Polski 2050 to partia pozostanie z negatywnymi emocjami wywołanymi w obu turach wyborów. Aktualnie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz będzie musiała przekonać swoich przeciwników, że warto w Polsce 2050 dalej być aktywnym. Kolejny problem to przyszłe wybory parlamentarne. Przewodnicząca partii oznajmiła, że Polska 2050 sama w nich wystartuje. To się nie uda, zważywszy, że mają raptem ok. 700 członków, czyli jedna osoba powinna zebrać 150 podpisów pod samymi listami kandydatów. I gdyby każdy z członków tej partii chciał wystartować w wyborach to zabraknie im około 150 osób, żeby zapełnić dwukrotność list. Ta partia jest po prostu malutka, a przewodnicząca Pełczyńska-Nałęcz pręży muskuły, których partia nie ma. Domaganie się w tej sytuacji stanowiska wicepremierki może skończyć się uszczypliwościami ze strony polityków KO i przychylnych KO dziennikarzy - dodaje dr Rydlński.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Rodzina: rodzice, mąż, dzieci
Kim jest Pełczyńska-Nałęcz?
Warto więc przyjrzeć się nowej liderce Polski 2050. Katarzyna Pełczyńska‑Nałęcz pochodzi z rodziny o silnych tradycjach akademickich. Jej ojciec, prof. Aleksander Pełczyński, był wybitnym matematykiem. Matka, Swietłana, urodziła się w ZSRR, lecz większość życia spędziła w Polsce. W mieszkaniu Pełczyńskiej‑Nałęcz ważne miejsce zajmuje portret matki, co zauważyliśmy podczas nagrań do programu „Politycy od kuchni”.
Liderka Polski 2050 ukończyła socjologię na UW w 1994 r., a w 1999 r. obroniła doktorat w IFiS PAN. Z Ośrodkiem Studiów Wschodnich była związana w latach 1992–1995 i 1999–2012, zdobywając opinię jednej z czołowych ekspertek od Rosji. W 2012 r. została wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, a w 2014 r. objęła stanowisko ambasadora RP w Moskwie – jako pierwsza kobieta w historii Polski. Jej misja przypadła na czas po aneksji Krymu i zaostrzenia relacji Zachodu z Rosją. Po zmianie władzy w 2016 r. została odwołana. Później kierowała Forum Idei i programem Otwarta Europa w Fundacji Batorego. Do środowiska Polski 2050 Pełczyńska Nałęcz dołączyła w 2020 r., współpracując przy kampanii prezydenckiej Hołowni. Stanęła na czele Instytutu Strategie 2050, a przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r. kierowała sztabem ugrupowania. W grudniu 2023 r. została ministrą funduszy i polityki regionalnej. W programie „Politycy od kuchni” przyznała, że nie jest zapaloną kucharką i gotuje głównie w weekendy, najczęściej duszone warzywa. Jej mieszkanie pełne jest pamiątek z podróży, m.in. z Indonezji i Gruzji. rężenie muskułów, których nie ma